Reklama

    Nowy numer 44/2020 Archiwum

Powiem, że nic nie mam - oprócz miłości

„Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, 
ten nie wejdzie do niego”

Drogę wzrostu duchowego rozumiem jako drogę stawania się coraz mniejszą, drogę tracenia i ogołocenia. Jest to potrzebne, by na nowo stać się jak dziecko w relacji z najlepszym Ojcem, by być gotowym na przyjęcie królestwa Bożego. Cenię w życiu te chwile, gdy siedzę sobie przed Bogiem i po prostu macham nogami jak dziecko, które cieszy się Jego obecnością. Małe dzieci nie gromadzą zasług, orderów i medali, są proste, bezgranicznie ufne i całkowicie zależne od rodziców. Wspaniałymi nauczycielkami postawy dziecięctwa były i są dla mnie właśnie moje córki oraz św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Poruszają mnie jej słowa: „U schyłku życia stanę przed Tobą, o Panie, z pustymi rękami, gdyż nie proszę, abyś policzył uczynki moje”. Ufam, że również mała i uboga stanę kiedyś przed Nim i powiem, że nie zgromadziłam nic, a starałam się jedynie o miłość. Każdego dnia uczę się takiej postawy i wiem, że o własnych siłach niczego nie osiągnę, ale Bóg może tego dokonać i we mnie, i w innych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.