Nowy numer 33/2018 Archiwum

Karolak: mogę powiedzieć "przepraszam"

- Moje poparcie dla Komorowskiego to był odruch serca - mówi aktor tygodnikowi "wSieci". Dodaje, że jego zaangażowanie w kampanie wyborcze się wyczerpało.

W rozmowie z Marcinem Fijołkiem Tomasz Karolak wyjaśnia, że jego pojawienie się w kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego było w pewnym sensie spłaceniem długu wdzięczności. Kiedy w 2010 roku Karolak tworzył teatr IMKA, sponsorzy zaczęli się wycofywać i sytuacja wyglądała źle, na premierze "Dzienników" Gombrowicza, którą przygotował jego zespół, pojawił się prezydent i wtedy o teatrze zrobiło się głośno. W ostatniej kampanii prezydenckiej, kiedy Bronisław Komorowski był w rozpaczliwej sytuacji, Tomasz Karolak postanowił pospieszyć z pomocą.

I znów zrobiło się głośno. W programie Tomasza Lisa prowadzący i aktor zacytowali fikcyjny profil Kingi Dudy, córki Andrzeja Dudy, na którym padła deklaracja, jakoby Andrzej Duda, gdy zostanie prezydentem, odda statuetkę Oskara przyznaną filmowi "Ida".

Później Lis przepraszał za tę sytuację. Tomasz Karolak w wywiadzie na łamach tygodnika wSieci też przyznaje, że w tej sprawie było mu "bardzo głupio i przykro". "Dlatego uznałem, że trzeba solidnie i szczerze za wszystko przeprosić, co zresztą natychmiast zrobiłem" - powiedział. "Mogę przeprosić ponownie na państwa łamach, jeśli ma to w czymś pomóc" - dodał.

Przyznał też, że na wzięciu udziału w kampanii Bronisława Komorowskiego jego zaangażowanie tego typu się wyczerpuje. Krytycznie też odniósł się do niektórych działań PO. Mówił np. o sprawie sześciolatków. "Posłałem córkę w wieku sześciu lat do szkoły - szkoda słów. I szkoda, że nie było na ten temat referendum" - mówił. O aferze taśmowej powiedział, że "to masakra". Krytykował też podejście polityków do spraw związanych z kulturą: "... niech członkowie wszystkich partii politycznych uderzą się w piersi - ludzie kultury są dla nich najważniejsi w czasie kampanii. Potem o sztuce się zapomina" - powiedział.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Podpisany
    13.07.2015 15:26
    Po 8 latach zlecenia będą szły z nieco innego kierunku. Warto przeprosić. Tyle umów do podpisania czeka. Czekamy na Stefka Niesiołowskiego.

    doceń 3
  • Jacek
    13.07.2015 18:24
    czy poza prezydentem na widowni nie poszło też sowite dofinansowanie teatru?
    doceń 0
  • pytak
    13.07.2015 23:12
    Też mi łaskawca =" MOGĘ powiedziec przepraszam" ! I co dalej ?

    doceń 0
  • CASHUB
    14.07.2015 07:16
    Odruch serca ??? Hehe, a to dobre. Kto w to uwierzy ? Kolejny konformista. Pełno takich w tej POlandii i gdzie indziej.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama