Nowy numer 42/2018 Archiwum

Korzenie postępu

Wiedzę o swych grzechach ludzie chętnie tłumią wiarą – w bezgrzeszność.

Rozmawiałem kiedyś z byłym posłem, ale aktualnym wyznawcą partii rządzącej i Pana Boga. W tej właśnie kolejności, bo on mówił, że jest katolikiem, ale jednocześnie deklarował całkowitą solidarność z dziełami partii – między innymi z utrzymaniem „kompromisu aborcyjnego”.

– Rozumiem, że jest pan zwolennikiem zabijania dzieci, tyle że nie wszystkich – powiedziałem.

Na co ów pan odrzekł, że nie jest zwolennikiem zabijania jakichkolwiek dzieci, ale przecież w Polsce żyją zwolennicy aborcji, więc prawo powinno odzwierciedlać także ich oczekiwania.

– W Polsce żyją zwolennicy zabijania dorosłych i okradania ich, więc prawo powinno odzwierciedlać także ich oczekiwania – ironizowałem. W końcu rozmówca zaplątał się do szczętu. – Jest pan rozgarniętym człowiekiem, czemu pan upiera się przy takich rzeczach? – zapytałem. Nastąpiła chwila milczenia.

– Bo starych drzew się nie przesadza – wydusił w końcu.

Identyczną logikę zaprezentowała przed tygodniem Urszula Augustyn, posłanka PO i wiceminister edukacji, w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. Najpierw jako katoliczka zadeklarowała, że płód to człowiek, a aborcja to zabójstwo, a potem, przyciśnięta przez Roberta Mazurka do muru, zaczęła tłumaczyć swoje głosowanie za utrzymaniem aborcji w obecnym kształcie. Bo „mamy społeczeństwo składające się nie tylko z katolików” i ona nie ma prawa „podejmowania decyzji za kobietę, która ma urodzić upośledzone dziecko”. Niemożliwe, żeby ta pani nie rozumiała, że takie „podejmowanie decyzji o urodzeniu” jest niedopuszczalnym decydowaniem o tym, czy dokonać zbrodni, czy nie.

Skąd więc te urągające intelektowi tłumaczenia? Jestem przekonany, że funkcjonuje tu logika „starego drzewa”. Ludzie często świadomie robią straszne głupstwa, ale tkwią w tym, bo mają „majętności wiele”. Bo, jak sądzą, za dużo zainwestowali, bo związali się z jakąś opcją i choć okazała się zła, nie porzucają jej. Zakorzenili się w tym draństwie i wydaje im się, że wyrywając się z tego, stracą środowisko życia i środki do życia. Trwają więc w niewoli samookłamywania się, bo nie wyobrażają sobie, że bez uwiązania do struktur, które okazały się złe, mogliby dać sobie radę. Czyli nie ufają Bogu, że On sam o nich się zatroszczy, gdy zrobią to, co należy. I stąd ludzie wyznający Boga tak często realizują dzieła diabła.

Dokładnie tak dzieje się w przypadku parlamentarzystów, którzy, choć niemal wszyscy przy zaprzysiężeniu użyli formuły: „Tak mi dopomóż Bóg”, przy głosowaniach korzystają z pomocy demona. Nie bójmy się tego słowa, bójmy się rzeczywistości, która dzieje się, gdy poseł czy senator mówi „tak” utrzymaniu aborcji, gdy głosuje za in vitro, za związkami partnerskimi, za genderową konwencją…

Owszem, świat składa się nie tylko z katolików, ale skoro katolicy znają drogę prawdziwego życia, czemu patrzą obojętnie, jak ludzie idą złą drogą? Żeby tylko patrzeli! Ale oni te błędne drogi asfaltują i znakują tak, jakby prowadziły do nieba. I strofują tych, którzy próbują interweniować. Osobliwa ta „chrześcijańska miłość”.

« 1 2 »
oceń artykuł
  • ksadamkaczor64
    09.07.2015 08:30

    Dla wyznawców partii rządzącej i Pana Boga:

    "W procesie legislacyjnym nie można pomijać granic dla uczestnictwa w przyjęciu niemoralnego prawa, które stawia jasna i uzasadniona ocena etyczna, oparta o uniwersalne wartości, które w jednakowym stopniu dotyczą wszystkich ludzi, tak wierzących, jak i niewierzących. Ich pominięcie rodzi odpowiedzialność moralną za skutki wejścia w życie takiej regulacji i może oznaczać WYKLUCZENIE się ze wspólnoty Kościoła." (Episkopat Polski)

    doceń 10
  • krzysztof
    09.07.2015 08:56
    Kłania się Zimbardo z Efektem Lucyfera i eksperymentem więziennym
    doceń 1
  • oburzony
    09.07.2015 11:17
    Jak czytam takie dyrdymały to muszę zawsze strasznie nagrzeszyć. Ten redaktor jest przyczyną mojego grzechu, czy jest na to jakiś środek zaradczy?
  • gut
    09.07.2015 14:39

    Korzenie postępu. Wiedzę o swych grzechach ludzie chętnie tłumią... Joanne Kathleen Rowling: >>> Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą. <<< Cel - pal. ;)

    doceń 6

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji