GN 30/2021 Archiwum

Przekonałam Kaczyńskiego

O sporach z Jarosławem Kaczyńskim, feminizmie i tradycyjnej rodzinie 
z Beatą Szydło rozmawia Bogumił Łoziński

Pozostaje ruch Pawła Kukiza albo samodzielne rządzenie.


Paweł Kukiz jest wielką niewiadomą. Myślę, że wejdzie do parlamentu, ale poza JOW-ami musi przedstawić inne propozycje programowe. W Polsce jest klimat na dobrą zmianę i z każdym, kto będzie tego chciał, warto o tym rozmawiać. Jednak nasz główny cel to walka, aby rządzić samodzielnie. Będziemy ciężko pracować, żeby przekonać do naszego programu jak najwięcej Polek i Polaków.


Część mediów nazywa Panią „smoleńską ateistką”. Nie wierzy Pani w zamach?


Dla mnie rzeczą bezdyskusyjną jest to, że należy do końca wyjaśnić przyczyny katastrofy, że musi być uczczona pamięć ludzi, którzy w Smoleńsku zginęli, porządnie przeprowadzone śledztwo, a wrak sprowadzony do Polski. Właściwą drogą jest umiędzynarodowienie śledztwa. Nie ma chyba drugiego państwa na świecie, które nie chce wyjaśniać okoliczności katastrofy, w której zginęli jego prezydent i obywatele. Nie mogę też zrozumieć, dlaczego nie są oni godni upamiętnienia.


Feministki gratulowały Pani nominacji i udanej kampanii prezydenckiej?


Jakoś żadna się nie odezwała.


Kongres Kobiet nie wystosował gratulacyjnego listu?


Nie było z tego środowiska żadnych reakcji, ale się tym nie zmartwiłam.


Może feminizm ma barwy polityczne, a Pani nosi niewłaściwe kolory? 


Na pewno ma. W Polsce lokuje się po lewej stronie sceny politycznej. Feministki głośno krzyczą, ale one praktycznie niczego dobrego dla kobiet nie zrobiły. Gdzie były, gdy obecny rząd podwyższał Polkom wiek emerytalny o siedem lat? Jeśli weźmiemy parytety płci, to wprowadziła je Platforma, bo wykalkulowała, że im się to politycznie opłaca. Dziś feminizm w Polsce kojarzy się z Paradami Równości. 


« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama