Po obaleniu komunizmu w 1989 r. przed Polską i innymi krajami Europy Wschodniej stanęło zadanie rozliczenia się z totalitarną przeszłością – prawnego zadośćuczynienia ofiarom zbrodni i prześladowań, osądzenia sprawców tych zbrodni, stworzenia norm prawnych, uniemożliwiających funkcjonariuszom byłych komunistycznych służb specjalnych i ich współpracownikom wpływania na życie publiczne, a także udostępnienia pokrzywdzonym dokumentacji zbieranej w przeszłości na ich temat. W zamyśle tych, którzy chcieli dokonać rozrachunku z komunizmem, działania te miały służyć także delegitymizacji środowisk postkomunistycznych, które na amnezji i braku rozliczeń zbudowały swoją pozycję polityczną. Zaryzykowałbym tezę, że nie byłoby kolejnych rządów SLD oraz prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego, gdyby IPN powstał na początku lat 90. ubiegłego wieku. Spór o sposób rozliczenia komunizmu w istocie bowiem dotyczył nie tylko przeszłości, ale warunkował także, jaką wybierzemy przyszłość.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








