Nowy numer 42/2018 Archiwum

No i chwała Bogu!

Bóg podpowiada: jesteś skamieniały, odprawiasz żałobę, czujesz się zgnieciony, zdeptany, rozdarty? Błogosław.

Pan Bóg pokazuje nam ostatnio, że uwielbienie realnie zmienia rzeczywistość duchową wokół nas. Jest chwilą, w której dokonuje się inwazja nieba na ziemię. Dlaczego? Bo w „Jego pałacu wszystko woła: »Chwała«”. To język królestwa, język Synów Królestwa. Nasz język.

Uwielbienie nie jest emocją. Jest decyzją.

Izajasz podpowiada, by uwielbiać Boga w najtrudniejszych sytuacjach: „Niech głos podniesie pustynia z miastami, osiedla, które zamieszkuje Kedar. Mieszkańcy Sela niech wznoszą okrzyki, ze szczytów gór niech nawołują radośnie!”.

Brzmi to porażająco, gdy czytamy, że rdzeń słowa Kedar oznacza „być ciemnym, brudnym, być w stroju żałobnym, odprawiać żałobę”, a Sela to „skała, być twardym, skalistym, skamieniałym, nieurodzajnym”.

Bóg podpowiada: jesteś twardy, wypalony, jałowy, skamieniały, nie widzisz owoców, odprawiasz żałobę, czujesz się zgnieciony, zdeptany, rozdarty? Błogosław!

Niezwykle ważny jest dalszy ciąg tego cytatu. Opowiada o tym, co wydarza się, gdy zaczynasz wielbić „w ciemno”. W jaki sposób Bóg reaguje na ten modlitewny szturm? „Jak bohater posuwa się Pan, i jak wojownik pobudza waleczność; rzuca hasło, okrzyk wydaje wojenny, góruje męstwem nad nieprzyjaciółmi” – czytamy.

Dokładnie te słowa wracały do mnie nieustannie, gdy w ubiegłym roku w czasie kryzysu starałem się wielbić przez łzy. Naprawdę nie trzeba było mnie przekonywać, że uwielbienie Boga nie jest emocją, ale aktem woli. Uwielbiałem „drewnianymi wargami” i choć nie widziałem owoców, żadnego odgórnego odzewu, starałem się być wierny tej decyzji. I doświadczyłem uwolnienia. Bóg wydał okrzyk wojenny.

– Powinniśmy zostawić na boku wyobrażenia, projekcje, marzenia i oczekiwania, i… zająć się Bogiem – podpowiada ks. Rafał Jarosiewicz ze Szkoły Nowej Ewangelizacji w Koszalinie – Myślę, że człowiek, który wchodzi w szemranie, obgadywanie, niezgodę, bardzo cierpi. Wylewa się z niego coś, co jest jego bólem, cierpieniem, niepozałatwianymi sprawami. Uwielbienie to akt woli, decyzja. Możemy błogosławić trudne sytuacje życiowe nawet poprzez łzy. Dlaczego to robimy? Bo taka jest wola Boża. „Błogosławcie a nie złorzeczcie” (Rz 12, 14).

W ciągu ostatnich miesięcy wielokrotnie przekonywaliśmy się, że wychwalanie „Imienia ponad wszelkie imię” zmieniało duchową rzeczywistość, otwierało nas na przestrzenie, które dotąd były pozamykane na cztery spusty.

« 1 »
oceń artykuł
  • circ
    21.05.2015 00:32
    Jak uwielbiamy, otwieramy Bogu furtkę by za nas zwycieżał, po swojemu.
    A kiedy narzekamy, On tylko wysłuchuje naszego narzekania i czeka jak będziemy gotowi by Jego słuchać.
    By słuchać musimy przed Nim stanąć, a jak stajemy, nie możemy nie wielbić.
    doceń 7
  • Anna
    21.05.2015 14:00
    Ewangelia wprost przeczy temu, co pisze Autor. Lub też Autor zaprzecza Ewangelii.

    1. Co zrobił przełożony synagogi Jair, gdy okazało się, że jego córka kona? Czy zaczął uwielbiać Boga? Nie! Pobiegł do Jezusa i błagał aby ją uzdrowił!

    2. Co robiła matka młodzieńca z Nain, którego niesiono na cmentarz? Czy uwielbiała Boga? Nie! Szła i płakała!

    3. Co zrobiło czterech ludzi niosących paralityka? Czy stanęli pokornie za plecami tłumu i uwielbiali Boga? Nie! Spuścili chorego przez dach - bez kolejki.

    4. Co robił żebrak Bartymeusz pod murami Jerycha? Czy uwielbiał tam Boga? Nie! Domagał się uwagi i uzdrowienia!

    5. Co robiła Marta z gromadą Żydów, gdy Jezus przybył do Betanii po śmierci Łazarza? Czy uwielbiali Boga? Nie! Płakali!

    6. Co zrobił Jezus przed grobem Łazarza? Czy uwielbiał Boga? Nie! Zapłakał!

    7. Co robił Jezus w Ogrodzie Oliwnym? Czy uwielbiał Boga? Nie! Pocił się krwawym potem! I mówił: "Smutna jest dusza moja aż do śmierci..."

    8. Co robiła wdowa potrzebująca pomocy prawnej z przypowieści Jezusa? Czy uwielbiała Boga? Nie! Nachodziła sędziego, aż ją wziął w obronę!

    9. Czy wśród ośmiu błogosławieństw znajdziemy takie, które brzmi: "Błogosławieni, którzy uwielbiają Boga?" Nie! Ale drugie błogosławieństwo brzmi: "Błogosławieni, którzy się smucą..."!

    Czy Autor uczestniczy jeszcze we Mszy św. z normalną liturgią, czy już tylko w "Wieczorach Chwały"?
  • Jerzyk
    21.05.2015 17:46

    Jak widać z tekstów, wielu nie wie, nie rozumie,
    - Co to jest uwielbienie.

    - Katechizm przypomina nam, że
    „uwielbienie jest tą formą modlitwy, w której człowiek najbardziej bezpośrednio uznaje, iż Bóg jest Bogiem. Wysławia Go dla Niego samego, oddaje Mu chwałę nie ze względu na to, co On czyni, ale dlatego że ON JEST” (KKK 2639).
    - Innymi słowy, uwielbienie jest najbardziej bezinteresowną formą modlitwy.

    http://www.stacja7.pl/article/1854/Uwielbienie+-+lek+na+nieskuteczne+pro%C5%9Bby

  • Tatrzański
    26.05.2015 14:08
    Kochany moderatorze! Szczęść Boże!

    Ja uważam, że nie należy usuwać obraźliwych wpisów Jerzyka.
    One nie dotykają mnie w żaden sposób. Przedostatni wpis był bardzo wymowny. Niestety zniknął :((

    Ja szanuję oczywiście każdą decyzję Redakcji, która tu jest gospodarzem.

    Pozdrawiam najserdeczniej

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji