Nowy numer 43/2020 Archiwum

Schetyna do opozycji: już nie mogę was słuchać

Szef MSZ Grzegorz Schetyna bronił w czwartek w Sejmie polityki Polski w ramach Grupy Wyszehradzkiej i Trójkąta Weimarskiego. Jak ocenił, podważanie przez polityków opozycji sensu działania tych gremiów to działanie antypaństwowe.

Schetyna, który w czwartek w Sejmie odpowiadał na pytania posłów w debacie o założeniach polskiej polityki zagranicznej na rok 2015, przekonywał, że "podważanie sensu działania Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Czechy, Słowacja i Węgry) to działanie antysystemowe i antypolskie".

Jak ocenił, posłowie SLD, którzy krytykują działanie Grupy Wyszehradzkiej, "nie mają pojęcia o polityce zagranicznej".

Szef MSZ bronił też zaangażowania Polski w działanie Trójkąta Weimarskiego (Polska, Niemcy, Francja). Jego zdaniem nie ma skuteczniejszej formuły budowania obecności i wpływu polskiej polityki na politykę zagraniczną Unii Europejskiej niż Trójkąt Weimarski. Jak dodał, Niemcy i Francja to największe kraje unijne, które "wpływają siłą rzeczy na politykę europejską".

"Jeśli ktoś podważa sens Weimaru, to też jest to działanie antypaństwowe, nie mogę tego inaczej nazwać, mógłbym powiedzieć, że to jest śmieszne, bo ktoś nie rozumie polityki" - przekonywał szef MSZ.

Jak mówił, usłyszał dziś sugestie ze strony posłów PiS dotyczące konfliktu polsko-niemieckiego. "Już nie chcę mówić, ale akurat jesteście absolutnymi specjalistami w tym, jeśli chodzi o PiS. To widzieliśmy w 2005 roku i 2007 roku, co mogliście zrobić w ciągu kilku miesięcy pracy w polsko-niemieckich (relacjach-PAP). To przecież widzieliśmy wszyscy. Dzisiaj wszyscy w Niemczech - czy socjaliści, czy chadecy, czy konserwatyści pytają się, jak będą wyglądać wybory w Polsce i czy może wygrać PiS, bo pamiętają te czasy" - powiedział minister.

Odnosząc się do pytań polityków opozycji, czy Polska w jakikolwiek sposób pomaga Ukrainie, Schetyna zapewnił, że Polska stara się pomagać najskuteczniej, jak może. "100 milionów euro kredytu, wielu zaangażowanych ekspertów, konkretne pomysły" - wyliczał szef MSZ. "Nie wiecie, co jest robione, ale wiecie, że jest tego za mało" - zwrócił się Schetyna do polityków opozycji.

"Nie kompromitujcie się, bo już nie mogę was słuchać" - dodał.

Odnosząc się do pomysłu posłów PiS, aby zorganizować konferencję krajów Europy Środkowej w sprawie sytuacji na Ukrainie, Schetyna powiedział: "To jest absurdalny pomysł. Trzeba nie mieć pojęcia, żeby składać do projektu pomocy Ukrainie różne kraje, które mają różne interesy i różny dystans. Kraje Europy Środkowej mają naprawdę swoją własną politykę wobec Rosji, Ukrainy i tego konfliktu".

Schetyna powiedział też, że jest zawiedziony, iż nie udało się podjąć z opozycją rozmowy na temat szukania dróg nowego otwarcia w polskiej polityki zagranicznej. "Polska polityka zagraniczna musi zostać wsparta przez środowisko opozycyjne, (...) tego kompletnie zabrakło" - podkreślił.

Szef MSZ nawiązał też wypowiedzi szefa SLD Leszka Millera ws. Ukrainy. Lider Sojuszu mówił, że w Polsce panuje milczenie wokół nasilania się tendencji nacjonalistycznych na Ukrainie, gdzie gloryfikowani są ludzie, którzy zapisali się złowrogo w polskiej historii, m.in. przywódcy UPA, ci, którzy doprowadzili do zamordowania ponad 100 tys. Polaków na Wołyniu, i dowódcy ukraińskich oddziałów, które uczestniczyły w pacyfikacji powstania warszawskiego.

"Jeżeli zdaniem pana ministra krytykowanie UPA i mówienie o zbrodni wołyńskiej jest niezgodne z polską racją stanu, to jest to deptanie pamięci ofiar rzezi wołyńskiej" - dodał lider SLD.

Schetyna powiedział, że sprawa zbrodni wołyńskiej "jest problemem dla historii polsko-ukraińskiej". "Będziemy o tym mówić, bo (...) musimy odszukać w niej dojście do prawdy i opisu tego, co było. Chociaż jest to bolesne, ciągle nas bardzo boli. Właśnie dlatego, że nie jest ciągle wyjaśnione i nie mamy tutaj wspólnego zdania ze stroną ukraińską" - mówił Schetyna.

Nawiązał też do pakietu czterech ustaw, które uchwaliła 9 kwietnia Rada Najwyższa Ukrainy. "To pakiet ustaw, które dla strony ukraińskiej przede wszystkim dotyczą kwestii dekomunizacyjnej. (...) Zakazu propagowania reżimu nazistowskiego i komunistycznego. Tak jest, ja wiem, że wam to nie pasuje, ale tak jest" - mówił Schetyna, zwracając się do posłów SLD.

"Głównie tym się zajmujecie - tymi czterema ustawami. To jest cała wasza polityka wschodnia - Nocne Wilki i cztery ustawy z 9 kwietnia, które przyjęte były przez Najwyższą Radę. Więcej pomysłów nie macie na politykę wschodnią, to jest trochę mało - mówię o wystąpieniu pana przewodniczącego" - dodał.

Jego zdaniem nie można stwarzać sytuacji, w której w polskim parlamencie padają oskarżenia, że ktoś jest piewcą np. UPA.

"Przecież to jest absolutnie nieuczciwe, nieprzyzwoite. Nikt tego nigdy w Polsce nie powiedział. Wszyscy - akurat w tej sprawie - mamy absolutnie wspólne zdanie. I wszyscy chcemy, żeby dojść do prawdy. Ale to nie zmienia faktu tego, jakie mamy relacje z Ukraińcami, czego chcemy i czego szukamy. I wiemy, jak to jest trudne, żeby to znaleźć, a wiemy, jak to jest ważne" - podkreślił.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama