GN 42/2020 Archiwum

Dojrzewają owoce pontyfikatu Benedykta XVI

- Dostrzegam przede wszystkim skutki długofalowe - tak o owocach pontyfikatu Benedykta XVI, w 10. rocznicę jego wyboru na papieża, mówi prefekt Kongregacji ds. Biskupów, kard. Marc Ouellet.

Jako pierwszy owoc wymienił fakt, że pontyfikat Benedykta XVI był szansą dla Europy. - Swoim imieniem i swą myślą przypomniał o chrześcijańskich korzeniach Europy i szacunku należnym jej dziedzictwu duchowemu i kulturowemu. Jego podróże i przemówienia - np. w Paryżu, Londynie i Berlinie - pozostają punktami odniesienia dla przyszłości Europy - zaznaczył kanadyjski purpurat.

Innym ważnym owocem jest szczególny wkład Josepha Ratzingera - Benedykta XVI w relacje między wiarą i rozumem, widoczny w jego „wielkich encyklikach”. Ponadto w adhortacji apostolskiej „Verbum Domini”, a zwłaszcza w trylogii o Jezusie z Nazaretu zbliżył on do siebie egzegezę i teologię - w teorii i praktyce.

Trzecim owocem jest „skarb jego mistagogicznych homilii”, które są „szkołą kaznodziejstwa”. - Wiele z tych homilii będzie czytanych przez stulecia - podkreślił kard. Ouellet.

Wskazał jednocześnie na kontynuację między pontyfikatami Benedykta XVI i Franciszka, gdy chodzi o reformę Kościoła, stawianie czoła pedofilii w Kościele, przejrzystość w zarządzaniu jego finansami, problemy rodziny, a także refleksję nad nową ewangelizacją i interpretacją Soboru Watykańskiego II, mimo „różnorodności stylów i charyzmatów” obu papieży.

Rezygnację Benedykta XVI z posługi papieskiej prefekt Kongregacji ds. Biskupów nazwał „wielkim aktem pokory i odwagi, czynem rewolucyjnym, który również otworzył drogę dla nowości papieża Franciszka”. - Myślę, że moralny autorytet papieża Benedykta tylko na tym zyskał i jestem przekonany, że jego modlitwa jest mocnym wsparciem dla jego następcy - powiedział kard. Ouellet.

Jako jeden z najbliższych współpracowników Benedykta XVI wyznał, że podziwiał jego rozwagę i mądrość przy podejmowaniu decyzji o nominacjach biskupów. Uderzała go też jego pokora i cierpliwość w chwilach trudnych i krytycznych, także gdy krytykowały go media. Umiał wtedy wziąć swój krzyż i iść za Chrystusem. - Benedykt pozostaje dla mnie nie tylko nauczycielem Kościoła, ale mistrzem życia, człowiekiem dobrym, uczonym, który zyskał wielką i trwałą miłość licznych wiernych - wyznał prefekt Kongregacji ds. Biskupów.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama