Nowy numer 43/2020 Archiwum

Zmarł chłopiec podpalony przez muzułmanów

Nauman Masih, 14-letni chrześcijanin pakistański, podpalony kilka dni temu w Lahaurze przez młodych islamistów - zmarł 15 kwietnia w miejscowym szpitalu.

Do tragedii doszło 10 bm., gdy grupa młodych muzułmanów szła do meczetu na piątkowe modły. Po drodze spotkali N. Masiha i gdy dowiedzieli się, że jest chrześcijaninem, najpierw zaczęli go bić, a następnie oblali go benzyną i podpalili. Przechodnie zdołali ugasić ogień i ciężko poparzonego chłopca (ponad 55 proc. powierzchni ciała) odwieziono do szpitala, gdzie przez kilka dni lekarze walczyli o jego życie, ale - jak się okazało - bezskutecznie.

Informując o śmierci młodego człowieka watykańska misyjna agencja prasowa Fides wyraziła przekonanie, powołując się na źródła pakistańskie, że zbrodnia islamistów mogła być ich zemstą za samosąd, jakiego dokonali kilka dni wcześniej w Juhanabadzie koło Lahauru miejscowi chrześcijanie na dwóch muzułmanach. To z kolei było odwetem za krwawe zamachy na dwie świątynie chrześcijańskie 15 marca w Lahaurze. Policja, która wcześniej zrobiła niewiele, żeby ustalić i ująć sprawców tych ataków, po zabiciu dwóch wyznawców islamu natychmiast przeszukała wiele mieszkań w Juhanabadzie i zatrzymała ponad stu młodych chrześcijan, aby wyśledzić winnych.

Tymczasem wiadomo, że wyznawcy Chrystusa natychmiast potępili ów samosąd, nazywając go otwarcie "wielką zbrodnią" - powiedział Fidesowi dominikanin o. James Channan, dyrektor Ośrodka Pokoju w Lahaurze, zaangażowany we wspieranie inicjatyw na rzecz pokoju, zgody, pojednania i dialogu międzyreligijnego. Przypomniał, że w przeszłości wielokrotnie dochodziło do spalenia żywcem niewinnych chrześcijan, np. podczas masowych ataków na dzielnicę chrześcijańską Szantinagar w mieście Godżra lub dwojga małżonków spalonych w piecu w listopadzie 2014.

"Zdarzenie to [podpalenie Masiha 10 bm. - KAI] pokazuje, jak wielka nienawiść utrzymuje się w społeczeństwie [pakistańskim]. Istnieje potrzeba wielkiego dzieła dialogu i zgody między wierzącymi różnych religii" - podkreślił dominikanin pakistański.

Jego zdaniem, obecnie jest "najgorszy okres historyczny w życiu chrześcijan w tym kraju". Wyjaśnił, że "dyskryminacja, cierpienie, ucisk stają się często prawdziwymi prześladowaniami". "Pytamy dzisiaj rząd: gdzie jest sprawiedliwość? Gdzie są sprawcy tylu czynów bezinteresownej przemocy wobec chrześcijan?" - zapytał retorycznie o. Channan.

Z kolei dyrektor organizacji pozarządowej "Światowa Solidarność Chrześcijańska" Mervyn Thomas w nocie przesłanej do Fidesu wezwał do modlitwy "za młodego człowieka i za jego rodzinę". Wyraził przekonanie, że "głębokie zaniepokojenie budzi taka wiara, która pozwala zabić młodzieńca tylko z powodu jego wyznania". Należy skończyć z kulturą bezkarności a mniejszościom religijnym trzeba zapewnić prawa przysługujące wszystkim mieszkańcom Pakistanu - dodał M. Thomas.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama