Nowy numer 43/2020 Archiwum

Dwa projekty, zły i gorszy

Sejm skierował do dalszych prac rozwiązania dotyczące in vitro, które przygotował rząd, a także propozycje zgłoszone przez SLD. Ten pierwszy projekt ma największe szanse na polityczny sukces. Jest to skrajnie liberalna legalizacja dotychczasowego stanu rzeczy.

Posłowie rozpatrywali łącznie cztery projekty. Oprócz tych, które przeszły dalej, był jeszcze jeden projekt ustawy autorstwa SLD, a także jeden przygotowany przez PiS, z głównym postulatem całkowitego zakazu stosowania metody in vitro. Jeszcze w przedbiegach odpadł projekt złożony przez Twój Ruch. Niedawni kompani Janusza Palikota wycofali swoje poparcie dla niego. Wiadomo już, że nie ma szans rozwiązanie, które byłoby całkowicie satysfakcjonujące moralnie. Zadaniem, jakie stoi przed politykami, zwłaszcza tymi, którzy deklarują swój katolicyzm, jest wypracowanie jak najlepszego kompromisu, zminimalizowanie zła i maksymalna ochrona życia w sytuacji, gdy embriony i tak będą niszczone. Oba projekty, które przeszły przez głosowanie, można nazywać różnie. Na pewno nie są one żadnym kompromisem. Na kilka dni przed pierwszym czytaniem w Sejmie nauczanie Kościoła w sprawie in vitro przypomniało Prezydium Konferencji Episkopatu Polski. Biskupi bardzo krytycznie odnieśli się również do propozycji zgłoszonych przez rząd i zaapelowali o uruchomienie prawdziwego programu leczenia niepłodności, bo zalegalizowanie in vitro wcale nim nie jest, wbrew oficjalnemu nazewnictwu przyjętemu przez Ministerstwo Zdrowia. Znalazło to swój wyraz na sejmowej mównicy, gdzie politycy lewicy agresywnie ich za to atakowali.

Gdzie tu etyka

– Polska jest ostatnim krajem w Europie, który nie ma żadnych przepisów w zakresie in vitro: chroniących zarodki, rodziców i opisujących tę procedurę – zaczął swoje sejmowe wystąpienie minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Przekonywał, że projekt przygotowany przez jego resort to kompromis ekspercki, medyczny i etyczno-moralny. I chociaż z tym stwierdzeniem ministra (z zawodu lekarza) można polemizować w tych trzech pierwszych aspektach, to jednak największy sprzeciw budzi ten ostatni. – Warstwa etyczna zupełnie w tym projekcie się zagubiła. Utrwala on jedynie bezprawie, które teraz obowiązuje. Ogólnego stanu rzeczy, jeśli chodzi o podstawowe kwestie bioetyczne, wcale nie zmienia. Z tego powodu nie można mówić o zmianie na lepsze – ocenia w rozmowie z GN abp Henryk Hoser, przewodniczący Zespołu KEP ds. Bioetycznych, który nazywa ten projekt najgorszym z tych, które dotychczas się pojawiły. Propozycje sygnowane przez rząd i Ministerstwo Zdrowia przypominają stare powiedzenie: „Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek”. Projekt rządowy zabrania co prawda tworzenia zarodków w celach innych niż pozaustrojowe zapłodnienie, ale jest zgoda na tworzenie zarodków nadliczbowych. Zapłodnionych mogłoby być sześć komórek jajowych. Więcej zarodków można byłoby tworzyć, gdy kobieta ukończy 35 lat lub gdy będą ku temu jakieś wskazania medyczne, albo gdy kobieta będzie już po dwukrotnej nieudanej procedurze in vitro. W takiej sytuacji nikt nie jest w stanie zagwarantować, że embriony nie będą niszczone. Niedopuszczalne ze względu na ochronę życia jest także mrożenie zarodków. – Nawet te zamrożone mają niski procent przeżywalności, ze względu na to, że znajdują się w warunkach skrajnie niefizjologicznych. Ten fakt ma bardzo duże znaczenie. Główny zarzut w stosunku do in vitro jest właśnie taki, że ma ono bardzo duży skutek letalny, czyli śmiercionośny – mówi abp Hoser. Właśnie te dwie sprawy, zakaz zabijania zarodków, a także ich mrożenia, wyznaczają granice ewentualnego kompromisu politycznego.

Liczne wątpliwości

Oprócz wymienionych kwestii są również inne kontrowersje związane z przyjęciem takiej ustawy. Projekt rządowy zakazuje preimplantacyjnej diagnostyki genetycznej w celu wyboru cech fenotypowych, w tym płci dziecka. Ale wyjątkiem mają być sytuacje, gdy pozwala to uniknąć ciężkiej, nieuleczalnej choroby dziedzicznej. Czyli istnieje selekcja zarodków i ich wartościowanie, mechanizmy stosowane w eugenice.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama