Nowy numer 42/2020 Archiwum

Święto na nasze czasy

Niedziela Bożego Miłosierdzia ma dopiero 15 lat, a jest dziś jednym z najbardziej popularnych kościelnych świąt. Wprowadził je św. Jan Paweł II w przekonaniu, że potrzeba go dzisiaj Kościołowi tak samo jak orędzia o Bożym Miłosierdziu światu.

Święta Bożego Miłosierdzia, obchodzonego w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, zażyczył sobie sam Jezus. „Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia” (Dz. 49–50) – powiedział s. Faustynie w 1931 r. Było to tuż po tym, jak 22 lutego 1931 r. otrzymała pierwsze objawienie o Bożym Miłosierdziu, związane z poleceniem namalowania obrazu z podpisem „Jezu, ufam Tobie”. O ustanowienie święta Bożego Miłosierdzia Jezus upominał się aż 24 razy, co s. Faustyna zapisała w „Dzienniczku”.

Obchodzenie święta Bożego Miłosierdzia w pierwszą niedzielę po Wielkanocy ma głębokie uzasadnienie. W czasie liturgii czytana jest Ewangelia św. Jana, która mówi o ukazaniu się zmartwychwstałego Jezusa uczniom zebranym w Wieczerniku. Jezus powierzył im wtedy – jak mówił Jan Paweł II – „dar »odpuszczania grzechów«, wypływający z Jego zranionych dłoni i stóp, a nade wszystko z przebitego boku. Fala miłosierdzia rozlewa się stamtąd na całą ludzkość”. Sąsiedztwo Triduum Paschalnego z Niedzielą Miłosierdzia, która jest w oktawie Zmartwychwstania, podkreśla związek między męką, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa a miłosierdziem Boga wobec człowieka. Ten związek ukazuje również obraz z podpisem „Jezu, ufam Tobie”. Jest na nim ukazany moment, gdy Jezus, który dał władzę odpuszczania grzechów, pozdrawiając uczniów w Wieczerniku, jedną rękę wznosi do błogosławieństwa, a drugą wskazuje na wychodzące z przebitego serca promienie – czerwony i blady – jako źródło naszego zbawienia. „Widzę, że złączone jest dzieło odkupienia z dziełem miłosierdzia, którego żąda Pan” (Dz. 89) – pisała s. Faustyna.

Nowy blask dla Kościoła

Na zrealizowanie życzenia Jezusa i ustanowienie w Kościele święta Bożego Miłosierdzia potrzeba było niemal 70 lat. Jest to dzieło głównie trzech osób: św. s. Faustyny, bł. ks. Michała Sopoćki i św. Jana Pawła II.

Siostra Faustyna, której misją było przekazanie światu orędzia o Bożym Miłosierdziu i przypomnienie, że najważniejszym przymiotem Boga jest miłosierdzie (które nie przekreślając sprawiedliwości, przekracza ją), jako pierwsza obchodziła święto Bożego Miłosierdzia w niedzielę przewodnią. Po raz pierwszy uczyniła to, za zgodą spowiednika ks. Michała Sopoćki, w 1934 roku. Natomiast pół roku przed śmiercią, w lutym 1938 r., pisała do swego spowiednika: „Co się tyczy Święta tego (...), nie mam ani cienia wątpliwości, jest to wyraźną wolą Bożą. Przez nas Bóg zapoczątkował Swoje dzieło, kto je wykończy, nie trzeba nam dociekać, ale teraz robić to, co jest w naszej mocy, nic więcej”. Zasługi ks. Sopoćki dla szerzenia orędzia o Bożym Miłosierdziu trudno przecenić. Zarówno przed, jak i po II wojnie światowej starał się on o wprowadzenie w Kościele święta Bożego Miłosierdzia. Te starania przerwało wydanie przez Święte Oficjum w marcu 1959 r. notyfikacji, która zakazywała kultu Bożego Miłosierdzia według objawień s. Faustyny Kowalskiej. Ale s. Faustyna przewidziała te trudności. Umierając, była spokojna o dzieło, które jej powierzono. „Będzie chwila, w której dzieło to, które tak Bóg zaleca, [okaże się] jakoby w zupełnym zniszczeniu. I wtem nastąpi działanie Boże z wielką siłą, która da świadectwo prawdziwości. Ono będzie nowym blaskiem dla Kościoła, chociaż od dawna w nim spoczywającym” (Dz. 378). To działanie, dziś już wiemy, nastąpiło za sprawą i przez Karola Wojtyłę – biskupa i papieża. Jeszcze przed wyborem na papieża doprowadził do cofnięcia przez Watykan, w kwietniu 1978 r., notyfikacji. Natomiast jako papież przeprowadził beatyfikację (1993) i kanonizację (2000) s. Faustyny, a w 2002 r. w Łagiewnikach zawierzył świat Bożemu Miłosierdziu.

 

Najpierw świętość, potem święto

Wprowadzenie w całym Kościele nowego święta – Bożego Miłosierdzia, obchodzonego w pierwszą niedzielę po Wielkanocy – Jan Paweł II ogłosił 30 kwietnia 2000 r. (dekret Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów nosi datę 5 maja 2000 r.). Stało się to w Rzymie, na zakończenie Mszy św. kanonizacyjnej s. Faustyny, która – jak powiedział Jan Paweł II – jest darem Bożym dla naszych czasów. „Dziękuję Opatrzności Bożej, że dane mi było osobiście przyczynić się do wypełnienia woli Chrystusa przez ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego” – powiedział papież Polak trzy lata wcześniej, podczas wizyty w Łagiewnikach. W Polsce święto to, za zgodą Watykanu, było obchodzone wcześniej: w archidiecezji krakowskiej już od 1985 r., a w całej Polsce od 1995 roku. Jednak ogłoszenie go w Kościele powszechnym było możliwe dopiero po kanonizacji s. Faustyny. Uznanie jej świętości było ze strony Kościoła jakby pieczęcią, uznającą prawdziwość objawień prywatnych, których częścią było życzenie Jezusa ustanowienia święta Bożego Miłosierdzia. To święto jest jedną z pięciu form nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia, przekazaną przez s. Faustynę, obok czci obrazu z podpisem „Jezu, ufam Tobie”, Koronki do Bożego Miłosierdzia, Godziny Miłosierdzia i szerzenia orędzia o Bożym Miłosierdziu.

Warto wspomnieć, że w XIX w., za pontyfikatu Piusa IX, została podjęta próba wprowadzenia święta Bożego Miłosierdzia. Papież ogłosił je w 1855 r., ale wówczas nie przyjęło się ono. Miało być obchodzone w drugą niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego. Gdy s. Faustyna zapytała Jezusa, dlaczego ma mówić o święcie Miłosierdzia Bożego, skoro, mówią jej, że już takie jest, usłyszała w odpowiedzi: „Kto o nim wie z ludzi? Nikt. A nawet ci, co głosić mają i pouczać ludzi o tym miłosierdziu, często sami nie wiedzą, dlatego pragnę, ażeby obraz ten [z podpisem »Jezu, ufam Tobie« – przyp. red.] był w pierwszą niedzielę po Wielkanocy uroczyście poświęcony i żeby odbierał cześć publiczną, aby każda dusza o tym wiedzieć mogła” (Dz. 341).  Częścią obchodów święta Bożego Miłosierdzia jest więc adoracja obrazu z podpisem „Jezu, ufam Tobie”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama