Nowy numer 41/2019 Archiwum

Wybiórcza obrona sumienia

Skoro o. Wiśniewski broni wolności sumienia, to dlaczego nie stanął po stronie prof. Chazana, gdy ten odmówił wykonania aborcji, powołując się na klauzulę sumienia?

Ojciec Ludwik Wiśniewski OP postanowił po raz kolejny wstrząsnąć Kościołem w Polsce. Jego esej „Blask wolności” ukazał się jako dodatek do „Tygodnika Powszechnego”. Rzecz jest o wolności sumienia. „Tygodnik Powszechny” oraz „Gazeta Wyborcza” przedstawiają tekst o. Wiśniewskiego jako przełomowy. Moraliści powinni po tym wystąpieniu dominikanina przebudować etykę katolicką, wyzwolić ją z „języka powinnościowego” – sugeruje o. Boniecki na okładce. I dodaje: „Fundamentem powinna być, właściwie rozumiana (!), autonomia sumienia”. Wykrzyknik pochodzi od autora tego cytatu. Czyli nie ma wątpliwości, że właściwie rozumiana autonomia sumienia to ta, którą proponuje o. Wiśniewski. Artur Sporniak z TP już zdążył napisać, że jeśli głos o. Wiśniewskiego zostanie odebrany jako podburzanie do nieposłuszeństwa biskupom czy zaprzeczania nauce Kościoła, to takie głosy będą świadczyć właśnie o niedojrzałości sumienia ich autorów. To typowe dla „Tygodnika” zaproszenie do debaty. Kto się z nami nie zgadza, jest niedojrzały.

Uprzedzam lojalnie Czytelników, że moje sumienie jest bardzo niedojrzałe. Jestem bowiem dokładnie tego zdania. Wystąpienie o. Wiśniewskiego to nic innego jak wezwanie do nieposłuszeństwa Kościołowi. Autor czyni to pod przykrywką dopominania się o wolność sumienia, ale w gruncie rzeczy jest to zachęta do rebelii katolików przeciwko pasterzom. Warto zwrócić uwagę na to, jak był reklamowany dokument o. Wiśniewskiego. Cytat, który był zwiastunem tego tekstu w TP (nr 9), brzmiał następująco: „Człowiek wierzący powinien z powagą zapoznać się z nauczaniem Kościoła, ale jeśli jego sumienie nie jest w stanie zobaczyć w nim dobra, powinien postąpić wbrew niemu. Sumienie będące w kolizji z Magisterium nie musi być zresztą błędne. Jesteśmy w drodze. Boże wezwania widzimy coraz pełniej. Duch Święty może przemówić do indywidualnego człowieka”. Wymowa jest jednoznaczna.

Dlaczego nie ufam wywodom o. Ludwika? Po pierwsze dlatego, że podobne poglądy słychać w Kościele od czasów Soboru Watykańskiego II. Przeciwstawianie indywidualnego sumienia Magisterium Kościoła to ulubiony chwyt wszystkich progresistów. W zachodniej teologii moralnej ten nurt od lat 60. wzbierał na sile. Teraz  o. Ludwik dopisuje do tej tradycji swoje trzy grosze, zachowując się tak, jakby odkrywał Amerykę. Autor powołuje się na św. Tomasza z Akwinu, akcentując jego nauczanie, że sumienie (nawet błędne) obowiązuje człowieka. Autor pomija jednak te teksty Akwinaty, które odpowiadają na pytanie, czy wystarczy postępować zgodnie z własnym sumieniem, aby dobrze czynić. Otóż św. Tomasz wyraźnie mówi również o tym, że błędne sumienie może wynikać z niedbalstwa człowieka („brak znajomości prawa Bożego, które człowiek powinien znać”) i wtedy można mówić o winie człowieka.

Po drugie, św. Jan Paweł II w encyklice „Veritatis splendor” (Blask prawdy) odpowiedział na wątpliwości podnoszone przez o. Wiśniewskiego. Tytuł broszurki dominikanina brzmi „Blask wolności”. Nie wiem, czy to przypadek, czy specjalny zabieg stylistyczny. To wygląda trochę tak, jakby o. Wiśniewski pisał antyencyklikę. Jego tezy są w znacznej części powtórzeniem tych poglądów, które w encyklice odrzuca Jan Paweł II jako błędne. Papież przywołał tam między innymi słynnego obrońcę praw sumienia, kard. J.H. Newmana, który głosił  z naciskiem, że „sumienie ma swoje prawa, ponieważ ma obowiązki”. Ojciec Wiśniewski jednak uważa, że wszelki język „powinnościowy” powinien zniknąć z refleksji etycznej. Przedziwna to propozycja. Zresztą proszę zauważyć, że o. Wiśniewski, formułując swoje postulaty, sam używa języka powinnościowego. Pisze, że człowiek w pewnych okolicznościach „powinien” np. postąpić wbrew nauczaniu Kościoła.

Po trzecie, skoro o. Wiśniewski broni wolności sumienia, to dlaczego nie stanął po stronie prof. Chazana, gdy ten odmówił wykonania aborcji, powołując się na klauzulę sumienia? W tym konkretnym przypadku o. Ludwik w swoich tekstach na łamach TP bronił decyzji prezydent Warszawy o zwolnieniu prof. Chazana z funkcji dyrektora szpitala. Opowiadał się także za skrajnymi poglądami ks. Andrzeja Szostka, który uważał, że lekarz odmawiający aborcji musi wskazać innego lekarza wykonującego dany zabieg, bo tak mu nakazują przepisy prawa naszego państwa. To kompletny absurd. Przecież prof. Chazan nie dlatego odmówił aborcji, bo nie lubi tego robić, tylko dlatego, że stoi na stanowisku, że żaden lekarz nie powinien tego czynić (bo jest to pozbawienie życia niewinnego dziecka). Dlaczego o. Wiśniewski, który tak bardzo broni wolności sumienia, stanął wtedy przeciwko prof. Chazanowi, dlaczego nie wsparł jego protestu sumienia? Ta sytuacja pokazuje, jak bardzo wybiórczo traktuje o. Wiśniewski pojęcie wolności sumienia. Dlatego w swoim sumieniu oceniam jego wystąpienie jako bałamutne i szkodliwe.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Robert Springwald
    25.03.2015 07:57
    Dla posumowania dyskusji o sumieniu .

    "...powinniśmy nauczyć się wsłuchiwać jeszcze bardziej w swoje sumienie. Ale uwaga! Nie oznacza to podążania za własnym "ja", czynienia tego, co mnie interesuje, co mi odpowiada lub co mi się podoba. To nie to! Sumienie jest wewnętrzną przestrzenią słuchania prawdy, dobra, wsłuchiwania się w głos Boga; jest to wewnętrzne miejsce mojej relacji z Tym, który przemawia do mojego serca i pomaga mi rozpoznawać i rozumieć drogę, na którą powinienem wejść, a po powzięciu decyzji, kroczyć naprzód, i pozostać wiernym..." ( z w rozważania Papieża Franciszka przed modlitwą "Anioł Pański" 30 czerwca 2013 )
    Przed takim traktowaniem sumienia przestrzega Ludwik rozróżniając miedzy "chcę i zachciewa mi się"

    Wesołych Świat i błogosławieństwa BożegoNic nie zastąpi sumienia człowieka …. Nic nie zastąpi samodzielnego myślenia.
    doceń 1
  • Maria Chantry
    12.04.2015 21:38
    Ojciec Ludwik swoje refleksje przedstawia w sposób pokorny, poddając je osądowi Kościoła. W żadnym miejscu swego tekstu nie wzywa do nieposłuszeństwa czy rebelii przeciwko pasterzom. To, że media laickie nie są rzetelne i w dowolny sposób manipulują słowami Ojca Ludwika, potrafię zrozumieć. Natomiast nie potrafię zrozumieć, gdy w taki sposób postępują media katolickie, od których oczekuję rzetelności, poszanowania Prawy i bliźniego. To smutne, że współbracia kapłani czytają książeczkę Ojca Ludwika z uprzedzeniem.
    doceń 12
  • MalgorzataDobrowolska
    15.04.2015 05:55
    MalgorzataDobrowolska
    Skoro autor artykułu wspomina o klauzuli sumienia, warto może zatrzymać się na chwilę nad faktem, że taka klauzula istnieje nawet w prawie świeckim, co bynajmniej nie jest, w intencji prawodawcy, zachętą do wypowiadania posłuszeństwa państwu.

    O ileż bardziej suwerenność sumienia podkreśla Kościół. Jego magisterium jest wsparciem i drogowskazem, ale nic nie jest w stanie zastąpić aktu wolnej ludzkiej woli w naszej odpowiedzi Bogu. Bez dobrowolności nie ma nie tylko zła. Bez niej nie ma również dobra i ojciec Ludwik nie mówi tu nic nowego.

    Już w czasach głębokiej komuny przygotowywał swoich wychowanków do podjęcia obywatelskich wyzwań w świecie, który miał dopiero nadejść. Dziś również widzi dalej niż inni. Wskazując na sumienie, przypomina każdemu z nas, że "uczyniwszy na wieki wybór, w każdej chwili wybierać musi". I może przyjść taki czas, kiedy bez wyrobionego, dojrzałego sumienia, nie będziemy potrafili temu wyzwaniu sprostać.
    doceń 9
  • Witek
    15.04.2015 12:52
    Czytając powyższy artykuł nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jest to nie tyle polemika, co osąd, nie tyle eseju "Blask wolności", co samego o. Wiśniewskiego. Tekst broniący posłuszeństwa biskupowi, a swoją treścią sprzeciwiający się słowom Jezusa "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" (Mt 7,1). Trudno mi nie skojarzyć tego z innym zdaniem z Ewangelii: "Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji" (Mk 7,8).

    Święty Paweł z kolei bardzo jednoznacznie odnosi się do kierowania się przepisami (jego argumentacja równie dobrze pasuje do Prawa Mojżeszowego i do nauczania Magisterium Kościoła) wbrew sumieniu: "Zerwaliście więzy z Chrystusem; wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie, wypadliście z łaski" (Ga 5,4).

    Chętnie przeczytałbym też, jak x. Jaklewicz rozumie wolność sumienia, skoro nie zgadza się w tym temacie z o. Wiśniewskim. Póki co dowiedzieliśmy się tylko, jakie jego rozumienie nie jest, a jedyną dostępną czytelnikowi próbą zmierzenia się z tematem pozostaje właśnie esej "Blask wolności".
    doceń 10

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL