GN 43/2020 Archiwum

Jak długo potrwa walka z Państwem Islamskim?

Miną co najmniej trzy lata nim w walce z Państwem Islamskim (IS) uda się osiągnąć punkt zwrotny - ocenił w czwartek generał James Terry z dowództwa sił USA zwalczających to dżihadystyczne ugrupowanie działające w Iraku i Syrii.

Zapytany o postępy, Terry przypomniał podczas briefingu w Pentagonie, że pierwsze ataki lotnicze na pozycje dżihadystów miały miejsce zaledwie cztery miesiące temu i - jego zdaniem - na postęp trzeba poczekać "co najmniej trzy lata".

Oświadczył też, że dzięki wsparciu dowodzonej przez USA międzynarodowej koalicji bojownicy kurdyjscy odzyskali kontrolę nad znacznym obszarem w północno-zachodniej części Iraku.

Ponad 50 nalotów przeprowadzonych w ostatnich dniach "pozwoliło żołnierzom kurdyjskim (...) odzyskać ok. 100 km kwadratowych" w pobliżu miasta Sindżar, przy granicy z Syrią - powiedział Terry. Wcześniej w czwartek kurdyjscy bojownicy (peszmergowie) poinformowali o odbiciu wielu wiosek kontrolowanych dotąd przez IS.

Generał Terry podał, że od rozpoczętej 8 sierpnia ofensywy przeciwko IS siły międzynarodowej koalicji przeprowadziły co najmniej 1361 nalotów na pozycje dżihadystów. Od poniedziałku lotnictwo amerykańskie dokonało ponad 60 ataków z powietrza, w tym 45 w celu wsparcia sił kurdyjskich - dodał Terry, nie precyzując miejsc przeprowadzenia nalotów.

Samo miasto Sindżar jest wciąż w rękach IS i znajduje się u stóp obleganego przez dżihadystów pasma górskiego o tej samej nazwie, na którym schronili się peszmergowie i zbiegli z okolic jazydzi (wyznająca eklektyczną religię niemuzułmańska grupa etniczna). Celem rozpoczętej w środę ofensywy peszmergów jest przełamanie oblężenia i wyparcie dżihadystów z miasta.

Prezydent irackiego Kurdystanu Masud Barzani również w czwartek powiadomił, że peszmergowie zdołali już przebić się do uwięzionych w górach setek ludzi. "Peszmergom udało się dotrzeć do gór. Oswobodzono znaczny obszar i otwarto korytarz, dzięki czemu, mam nadzieję, uda się uwolnić resztę regionu od IS" - powiedział kurdyjski przywódca, dodając, że w walce zginęło 100 islamistów. Dodał, że jeszcze nie rozpoczęto ewakuacji uwięzionych w górach jazydów.

Uwolnienie jazydów kończy ich kilkumiesięczną gehennę i stanowi symboliczne zwycięstwo po serii porażek, jakie kurdyjskie siły odniosły z rąk IS latem br. - zauważa agencja Reutera.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama