Nowy numer 43/2020 Archiwum

Szkoła z klasą przejdź do galerii

Pijarzy to dobra marka od pokoleń. Spod ich skrzydeł wyszli geniusze, jak Antonio Gaudi czy Francisco Goya. Ale zgodnie z myślą św. Józefa Kalasancjusza, zakonnicy wynoszą swoich wychowanków nie tyle na wyżyny ich talentów, ile na wyżyny człowieczeństwa. Jak to robią? Przyjrzeliśmy się z bliska.

Mówi się, że szkoły katolickie są dla elity, bo kogo stać na czesne. Oraz że przez tak rozumianą elitarność to przechowalnie dla zepsutej dobrobytem młodzieży. Rzeczywiście przymiotnik „katolicki” w nazwie niektórych szkół nie gwarantuje, że taki jest ich charakter. U pijarów jednak jest inaczej. Naprawdę inaczej. Tu wychowuje się człowieka. Tu „być”, stawia się nad „mieć”, ale i nad „wiedzieć”. W myśl kalasantyńskiej intuicji ważne jest, by ucząc się w szkole, dziecko spotkało się z Jezusem jako osobą. „By nasi uczniowie kochali prawdę” i budowali „świat bardziej ludzki, a swoje życie uzgadniali z wiarą” – pisał św. Józef Kalasancjusz.

Tajemnic nie ma

Katowice, osiedle Bażantowo na południu miasta, rok 2009. Ks. bp Kupny święci kamień pod budowę szkoły. Rok później stoi tu już dwukondygnacyjny budynek. Prawie trzy tysiące metrów kwadratowych. Pijarzy zadomowili się na Śląsku na zaproszenie inwestora, który budował osiedle. – I tylko zaborcy mogą nas stąd ruszyć! – żartują zakonnicy. A mieliby co. Budynek szkoły jest potężny, a mówiąc młodzieżowym slangiem – szkoła jest wypasiona: szafki wzdłuż korytarzy, żółte i czerwone, jak w amerykańskim college’u. Dwie kondygnacje podstawówki łączy z gimnazjum szklany korytarz. Stąd schody prowadzą do sali gimnastycznej ze ścianką wspinaczkową. Obok są łazienki z prysznicami. Przy wejściu do szkoły figura Matki Bożej – Ona jest tu patronką. Na multimedialnym ekranie miga menu obiadowe. Świetlica tonie w kolorach: wszystko w zieleni i pomarańczu. I wszędzie pełno uśmiechniętych niebieskich ludzików. Mundurek w chabrowym odcieniu dla podstawówki, błękit dla gimnazjum. W oczy rzuca się też to, że szkoła jest oszklona, jest tu sporo słonecznego światła. W drzwiach do klas bulaje – okrągłe okienka. – Nie mamy przed sobą tajemnic! – mówi o. Wojciech Wojda, dyrektor Zespołu Szkół Zakonu Pijarów im. Matki Bożej Królowej Szkół Pobożnych w Katowicach.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama