Nowy numer 43/2020 Archiwum

Dla IS zachodni dżihadyści to "mięso armatnie"

Prokurator generalny Australii George Brandis oskarżył we wtorek dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS) o wykorzystywanie zagranicznych bojowników jako "mięsa armatniego" w walkach na terytorium Iraku i Syrii.

Brandis poinformował na łamach prasy, że w tych dwóch państwach zginęło już 20 Australijczyków. Canberra szacuje, że co najmniej 70 obywateli Australii walczy obecnie po stronie ugrupowań terrorystycznych w Iraku i Syrii; większość z nich w szeregach IS.

"Te liczby wzrosły w ostatnich tygodniach, ponieważ dowiedzieliśmy się o śmierci kilku obywateli, którzy zginęli w walkach z siłami rządowymi i pod (syryjskim) Kobane" - powiedział Brandis, przypominając, że do tej pory władze szacowały, iż w Iraku i Syrii zginęło 15 Australijczyków.

Prokurator generalny oskarżył także islamistów o wykorzystywanie zagranicznych bojowników jako narzędzia propagandy, pomocnego w pozyskiwaniu kolejnych dżihadystów.

"Australijska młodzież i duża liczba młodych mężczyzn i kobiet z Zachodu dała się zwieść fałszywym obietnicom szlachetnej walki przeciwko despotycznemu wrogowi. W rzeczywistości w imię ISIL (Islamskie Państwo Iraku i Lewantu - poprzednia nazwa IS) biorą udział w aktach przemocy, wielokrotnie wymierzonych w niewinnych cywilów, aby doprowadzić do ich zniewolenia, gwałcąc i mordując tych o innych poglądach" - podsumował Brandis.

W Australii obowiązuje surowe prawo antyterrorystyczne, na mocy którego sam wyjazd na tereny opanowane przez dżihadystów stanowi przestępstwo i podlega karze.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najnowsze