Nowy numer 42/2020 Archiwum

Woody Allen: Ateizm pozbawił mnie celu życia

Nawet to, że jego filmy mogą przetrwać lata, nie przynosi mu "więcej radości niż kolonoskopia".

Woody Allen udzielił wywiadu niemieckiej gazecie "Süddeutsche Zeitung", w którym opowiedział o swoim życiu bez wiary w Boga. To historia człowieka pogrążonego w smutku i rozpaczy.

Allen podkreśla, że całkowite odrzucenie Boga i ścisły ateizm pozbawił go w życiu celu i nadziei, przez co jego życie jest przepełnione smutkiem.

- Gdy moja żona narzeka, że życie jest krótkie i smutne, to właśnie ja mówię jej, by nie była dziecinna. Mówię, że jest tyle wspaniałych rzeczy do przeżycia. Jednak głęboko w moim sercu przyznaję jej trochę rację - zaznacza.

Dlaczego wciąż robi filmy? To dla niego element walki o przetrwanie, który pozwala mu na chwilę zapomnieć o codziennej beznadziei. Zdaniem Allena "Słońce w końcu zgaśnie, czy się nam to podoba czy nie" i nawet to, że niektóre jego filmy mogą przetrwać przez lata, nie przynosi mu „więcej radości niż kolonoskopia”.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama