Nowy numer 42/2019 Archiwum

Godność czy godności?


Czy możemy mówić o jakiejś w miarę jednoznacznie rozumianej godności osoby, czy też „godność” to pojęcie wieloznaczne i w konsekwencji mamy wiele „godności”?

Muszę powiedzieć, że bardzo przeżywałem to wystąpienie papieża, ponieważ duchowo mi ono odpowiadało. Chociaż sam nie jestem wierzący, to uważam, że papież w stu procentach miał rację, mówiąc o wartościach ludzkich, o człowieku i jego godności – stwierdził Adam Gierek, socjalistyczny europoseł, syn słynnego Edwarda Gierka, I sekretarza PZPR.

Rzeczywiście, jednym ze słów kluczy przemówienia Franciszka w Parlamencie Europejskim było słowo „godność”. „Krzewienie godności osoby oznacza – stwierdził ojciec święty – uznanie, że posiada ona niezbywalne prawa, których nie może być pozbawiona arbitralnie przez nikogo”. Mamy tutaj jednak dość poważny problem. Dziś prawie wszyscy deklarują, że chcą pracować na rzecz uznania godności człowieka. Kiedy jednak schodzimy do konkretów, pojawiają się poważne różnice w rozumieniu owej godności. Na tyle poważne, że nasuwa się pytanie, czy możemy mówić o jakiejś w miarę jednoznacznie rozumianej godności osoby, czy też „godność” to pojęcie wieloznaczne i w konsekwencji mamy wiele „godności”.

Wiadomo na przykład, że choć w instytucjach Unii zasiadają różni ludzie, główny nurt europejskich urzędników popiera gorliwie aborcję, eutanazję, eksperymenty na embrionach ludzkich, w tym zapłodnienie in vitro, a także tzw. małżeństwa homoseksualne i adoptowanie przez nie dzieci. I jakby się ich zapytać o powody takiej polityki, to stwierdziliby, że wypływa ona właśnie z troski o niezbywalne prawa osoby ludzkiej. Bo dwóch gejów ma prawo do uznania przez państwo ich związku ze wszystkimi wynikającymi z tego przywilejami. Jednym z aspektów godności ludzkiej, na które wskazał Franciszek, jest „możliwość wyrażania swej myśli czy wyznawania bez ucisku swej wiary religijnej”. Tu też wszyscy politycy europejscy przyklasną. Tyle że ci sami politycy budują świat politycznej poprawności, w którym nie ma miejsca na niektóre poglądy. Wyobraźmy sobie, że ktoś zrobił film o syndromie poaborcyjnym. Jaka duża telewizja w Europie puściłaby taki materiał? W Polsce mamy mnóstwo dobrych filmów, które ze względów ideologicznych nie mają szans dotarcia do szerszej publiczności. Kiedy więc Adam Gierek stwierdza, że zgadza się z papieżem w sprawie godności człowieka, to rzeczywiście zgadza się z Franciszkiem, czy może zgadza się jedynie z własnym rozumieniem słów używanych przez Franciszka?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Maluczki
    04.12.2014 10:03
    Gdyby papież Franciszek nie posługiwał się ogólnikami (tu przypomina mi się kampania wyborcza Tymińskiego, który mówił samymi ogólnikami i wielu to porwało, bo każdy te ogólniki rozumiał po swojemu, ale nikt nie wiedział co naprawdę miał na myśli Stan), ale mówił konkretnie, to bardzo niewielu by to "duchowo odpowiadało"
    Widocznie Franciszek zapomniał o nakazie Chrystusa: Mówcie tak - tak, nie - nie, bo to co jest ponadto, od złego pochodzi.
    doceń 2
  • Dariusz Kowalczyk SJ
    04.12.2014 14:16
    @Godność. Nic mi nie wiadomo, aby Polską rządził Kosciół. Wiem natomiast, że Polską od 7 lat rządzi PO. Problemu bezdomnych nie rozwiązuje się wprowadzając ich do pałaców, biskupich, czy innych, np. do pałacu prezydenta lub Pałacu Kultury w Warszawie. Takie gadanie to po prostu demagogia. Poza tym piszesz po prostu oszczerstwa o miliardach przekazywanych przez budżet państwa na utrzymywanie "naszych posiadłosci". To wierutne bzdury. Prawdą jest natomiast, że państwo korzysta na działalnosci Koscioła (m.in. utrzymanie i renowacja obiektów zabytkowych, budowa i prowadzenie szkół). Osobiscie pracuje na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie i żaden rząd pieniędzy nam na nic nie daje.
    doceń 3
  • leś
    07.12.2014 19:21
    A może by Ksiądz Profesor coś napisał o "godności" duchownych z Grenady /Hiszpania/?
  • pragmatyk
    10.12.2014 20:13
    A oto następna godność duchownego. Ko­lej­na afera pe­do­fil­ska w Ko­ście­le! Tym razem du­chow­ny z za­ko­nu ojców ka­pu­cy­nów w Za­kro­czy­miu miał przez 20 lat mo­le­sto­wać sek­su­al­nie dzie­ci. Swoje ofia­ry po­zna­wał na re­ko­lek­cjach, obo­zach i pod­czas spo­wie­dzi
    Naj­gor­szy w tej spra­wie jest fakt, że zakon ka­pu­cy­nów wie­dział o tym, co robi du­chow­ny. Tak go kryli, że je­dy­ną karą, jaka go spo­tka­ła, było prze­nie­sie­nie do klasz­to­ru w Za­kro­czy­miu pod War­sza­wą Ka­pu­cyn Ma­ciej Sz. po­cząt­ko­wo miesz­kał w Ry­wał­dzie Kró­lew­skim w woj. ku­jaw­sko-po­mor­skim. I to tam po­ja­wi­ły się pierw­sze do­nie­sie­nia, że jest pe­do­fi­lem. Po prze­nie­sie­niu Ma­ciej Sz. nadal miał wy­ko­rzy­sty­wać sek­su­al­nie ma­łych chłop­ców. Jak do tej pory wia­do­mo o czte­rech przy­pad­kach, jed­nak śledz­two trwa i nie­wy­klu­czo­ne, że wyjdą na jaw ko­lej­ne spra­wy.
    doceń 9

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL