Nowy numer 28/2020 Archiwum

Papież w ziemi pierwszych chrześcijan

Papież Franciszek rozpoczął w piątek swą wizytę w Turcji. Podsumowujemy pierwszy dzień papieskiej wizyty.

U najwyższego autorytetu muzułmanów

Z pałacu Ak Saraj Ojciec Święty odjechał na spotkanie z przewodniczącym tureckiego Komitetu ds. Religijnych (Diyanet). Ten państwowy urząd nadzoruje kwestie związane z wiarą i kultem muzułmańskim, a także etyką. Jednocześnie jego szef, którym jest islamski duchowny, jest najwyższym autorytetem dla muzułmanów sunnitów w Turcji.

Papież najpierw odbył prywatną rozmowę z przewodniczącym Komitetu Mehmetem Görmezem. Z kolei w obecności dziennikarzy z całego świata obaj wygłosili przemówienia.

Görmez pozdrowił Franciszka jako „duchowego przywódcę świata katolickiego” w imię Stworzyciela. Podkreślił, że islam jest wezwaniem do pokoju, są jednak tacy, którzy powołują się na tę religię i samego Boga, by dokonywać czynów nieludzkich. - Jako muzułmanie potępiamy to nadużycie - oświadczył szef Diyanetu, wzywając do zwalczania wykorzystywania religii do czynienia zła.

Z ubolewaniem stwierdził, że światowe środki przekazu upowszechniają ostatnio islamofobię, upokarzając tym samym islam i jego wyznawców. Islamofobia ta plami świat tak jak antysemityzm - uznał Görmez.

W swoim przemówieniu Franciszek podkreślił znaczenie relacji i dialogu między przywódcami religijnymi, gdyż mówią oni poszczególnym wspólnotom, że wzajemny szacunek i przyjaźń są, pomimo różnic, możliwe. Ma to szczególne znaczenie w czasach kryzysów, kiedy trwają wojny, a także napięcia i konflikty na tle etnicznym i religijnym.

Papież odniósł się do wydarzeń na Bliskim Wschodzie, a szczególnie w Iraku i Syrii, potępiając przemoc, która zmusiła głównie chrześcijan i jazydów do opuszczenia swoich domów, by ocalić swe życie i nie zaprzeć się wiary. - Jako przywódcy religijni mamy obowiązek potępić wszystkie pogwałcenia godności i praw człowieka - powiedział Ojciec Święty.

Przypomniał, że życie ludzkie, będące darem Boga, jest święte. - Dlatego przemoc poszukująca uzasadnienia religijnego zasługuje na największe potępienie, bo Wszechmogący jest Bogiem życia i pokoju. Od wszystkich utrzymujących, że oddają Mu hołd, świat oczekuje, iż będą ludźmi pokoju, zdolnymi żyć jak bracia i siostry, pomimo różnic etnicznych, religijnych, kulturowych czy ideologicznych - stwierdził papież.

Wskazał, że poszukiwanie rozwiązań aktualnych napięć wymaga szerokiego zaangażowania: rządów, przywódców politycznych i religijnych, przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego i wszystkich ludzi dobrej woli.

Mówiąc o roli muzułmanów i chrześcijan wskazał na szereg elementów łączących wyznawców obydwu religii, które mogą zmienić życie i zapewnić solidne podstawy godności i braterstwa między ludźmi. Dodał, że uznanie i rozwijanie tej wspólnoty duchowej pomaga także promować i bronić w społeczeństwie wartości moralnych, pokoju i wolności. - Wspólne uznanie sakralnego charakteru osoby ludzkiej wspiera wzajemne współczucie, solidarność i skuteczną pomoc dla najbardziej cierpiących - stwierdził Ojciec Święty.

Wyraził uznanie dla pomocy jakiej naród turecki udziela uchodźcom i wskazał, że jest to jeden z ważnych obszarów, na których możliwa jest współpraca chrześcijan i muzułmanów. Podkreślił też znaczenie współpracy Diyanetu z Papieską Radą ds. Dialogu Międzyreligijnego. W tym kontekście stwierdził, że wszelka inicjatywa autentycznego dialogu jest znakiem nadziei dla świata, który tak bardzo potrzebuje pokoju, bezpieczeństwa i dobrobytu.

Po spotkaniu w Komitecie ds. Religijnych Franciszek odjechał na kolację i nocleg do budynku nuncjatury apostolskiej.

Jutro rano papież opuści Ankarę i odleci do Stambułu. Odwiedzi tam muzeum Hagia Sophia, Błękitny Meczet, odprawi Mszę św. dla wspólnoty katolickiej i spotka się z prawosławnym patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem.

« 1 2 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama