Nowy numer 2/2021 Archiwum

Nikomu nie poleciłabym tego!

Choć sama zdecydowała się na aborcję, zdobywczyni Oscara Ellen Burstyn mówi, że był to wielki błąd.

Zdobywczyni Oscara, 81-letnia aktorka Ellen Burstyn przyznała w rozmowie z Anną Sale, że nikomu nie poleciłaby aborcji. Aktorka zdradziła, że gdy miała 18 lat, zaszła w ciążę i zdecydowała się na – nielegalną wówczas – aborcję.

– To było bardzo trudne doświadczenie i zostawiło bliznę na całe życie – powiedziała. Dodała, że po zabiegu nie była w stanie zajść ponownie w ciążę. Ellen Burstyn poszła na zabieg sama. Do dziś żałuje, że nie zaproponowano jej konsultacji przed podjęciem ostatecznej decyzji.

- Gdybym mogła porozmawiać z dziewczyną, która rozważa aborcję, to powiedziałabym jej, żeby urodziła dziecko i oddała je do adopcji. Aborcja zostawia traumę na całe życie. Gdy szłam na zabieg, nie zdawałam sobie z tego sprawy. Dopiero później uświadomiłam to sobie – mówi Ellen.

Nie jest to pierwsza wypowiedź Ellen Burstyn na temat aborcji. W 2007 r. powiedziała, że żałuje, że zdecydowała się na zabieg. Dopiero później uświadomiła sobie, że ta decyzja była wielkim błędem.

To występ w "Goodbye Charlie" oraz w "Ostatnim seansie filmowym" Petera Bogdanovicha zaowocował prawdziwym przełomem w jej karierze. Ellen została nominowana do Złotego Globu oraz uhonorowana nagrodą Amerykańskiej Akademii Filmowej. W 1972 roku zagrała u boku Jacka Nicholsona w "The King of Marvin Gardens", a wkrótce potem wystąpiła w "Egzorcyście" Friedkina. Kolejnego Oscara zdobyła za film "Alicja już tu nie mieszka". Ellen Burstyn zagrała też m.in. w "Kiedy mężczyzna kocha kobietę", "Skrawkach życia", "Ślepym torze" oraz głośnym "Requiem dla snu".

Blizna na całe życie – tak mówi dzisiaj o konsekwencjach aborcji. Wiele kobiet, które zdecydowały się na aborcję, zmaga się z depresją, myślami samobójczymi i lękami. Nie są w stanie patrzeć na kobiety w ciąży, głos małego dziecka sprawia im ogromny ból. Mają pretensje do lekarza, który przeprowadził aborcję, żal do chłopaka lub męża, który nie udzielił potrzebnego wsparcia, do tych, którzy przymusili je do tej decyzji. Wiele kobiet ma później problemy z wchodzeniem w relacje. Po aborcji rozpada się wiele małżeństw. Ogromną pomocą dla osób, które zdecydowały się na aborcję, są rekolekcje prowadzone przez Winnicę Racheli, od kilku miesięcy dostępne również w Polsce.

Najbliższa trzecia edycja weekendu Winnicy Racheli odbędzie się już w grudniu. Aby zapisać się, wystarczy wysłać mejla na adres: winnica.racheli@gmail.com. Więcej informacji na facebookowym profilu Winnicy i pod numerem telefonu: 796 525 170.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama