Nowy numer 3/2021 Archiwum

Marek Jurek pisze do rozmówcy Putina

Francuski polityk konserwatywny Philippe de Villiers spotkał się niedawno z Władimirem Putinem na Krymie. Uzgadniał z rosyjskim prezydentem sprawę budowy parku rozrywki na zajętym przez Rosję ukraińskim półwyspie. List otwarty w tej sprawie napisał do niego polski europoseł Marek Jurek.

Oto ten list:

"Bruksela, 2 października RP 2014 

Panie Przewodniczący,

Od wielu lat z podziwem śledzę Pana działalność polityczną i kulturalną. Jestem przekonany, że Pana zaangażowanie na rzecz pamięci powstania w Wandei ma znaczenie nie tylko dla Pana Ojczyzny, ale dla całej Europy i świata chrześcijańskiego.
Pamiętam też Pana wizytę w Sejmie Rzeczypospolitej przed 22 laty i Pana słowa o niepodległości państw i wartościach narodowych jako fundamentach naszej cywilizacji i życia Europy. Dlatego tak bardzo zaskoczyły mnie Pana ostatnie decyzje i wypowiedzi towarzyszące Pana wizycie na okupowanym przez wojska rosyjskie Krymie.

Współczesna Rosja jest państwem postkomunistycznym. Jest rządzona przez środowisko wywodzące się bezpośrednio z partii komunistycznej i z sowieckich służb specjalnych. Rosją rządzi kolejna generacja sowieckiej nomenklatury, a nie potomkowie tych, którzy cierpieli w obronie wiary i tradycji.

Wie Pan zapewne również, że doktryną międzynarodową dzisiejszej Rosji jest przekonanie wyrażone przed dziewięciu laty przez Władimira Putina, że największą katastrofą geopolityczną XX wieku był rozpad Związku Sowieckiego. Obecny prezydent Rosji nie tylko z nostalgią wspomina ZSSR, ale jest również kustoszem jego „tradycji”. Na centralnym placu Moskwy ciągle oddaje się publiczny kult jednemu z największych zbrodniarzy w historii ludzkości – Władimirowi Leninowi. Patronem rosyjskich służb specjalnych jest inny zbrodniarz, Feliks Dzierżyński. Rosja nadal w antykomunistach, zgodnie z językiem stalinowskiej propagandy, widzi „faszystów”. I Rosja nadal popiera reżimy komunistyczne, które pozostały u władzy, od Kuby po Wietnam.

Moralnym obowiązkiem konserwatystów i ludzi prawicy jest walka o dokończenie zmian, które rozpoczął rozpad Związku Sowieckiego. Jest obrona prawa wyzwolonych narodów do desowietyzacji i budowania związków z Zachodem, do dekomunizacji i odsunięcia od władzy spadkobierców komunizmu.

Oczywiście, jesteśmy świadomi, że świat zachodni przeżywa dziś głęboki moralny kryzys. Ale drogą do jego przezwyciężenia jest przywrócenie zmysłu dobra wspólnego w wymiarze narodowym i solidarności naszych narodów, a nie wspieranie tych, którzy demagogicznie wykorzystują nasze słabości. O defektach liberalnego Zachodu potrafili deklamować również komuniści; podobnie jak potrafili się odcinać od samego komunizmu.

Ukraina pokazuje dziś jaką wartością dla narodu jest własne państwo i odrzucenie sowieckiego balastu. Wojnę, którą jej narzuciła postkomunistyczna Rosja, toczy w obronie swej wolności i integralności, w obronie narodowego charakteru swego państwa. Dla nas wszystkich jest to wojna o bardziej bezpieczną Europę. O Europę narodów niekwestionujących niepodległości swoich sąsiadów i nastawionych na współpracę.

Będę wdzięczny, jeśli ten list potraktuje Pan jako głos przedstawiciela narodu, który ciągle graniczy z Rosją i rozumie jej charakter. Mam nadzieję, że będzie pomocą w Pańskiej refleksji nad zmianami, które dziś zachodzą na wschodzie Europy i nad solidarnością, do której powołane są narody chrześcijańskiego Zachodu.

Proszę przyjąć, Panie Przewodniczący, wyrazy mego głębokiego szacunku –

Marek Jurek
poseł do Parlamentu Europejskiego"

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama