Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Redaktor wydania

W ostatnich latach co najmniej kilka razy słyszałam opowieści mam, które bardzo chwaliły lekarzy i cały personel Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu.

Jeśli na coś narzekały, to na warunki, z jakimi przyszło im się zmierzyć, gdy czuwały przy łóżku dziecka. Spały, gdzie się dało (lub nie dało), a o skorzystaniu z łazienki lub kuchni, by ugotować dziecku ulubiony posiłek, mogły tylko pomarzyć. Pół biedy, gdy dziecko w szpitalu było krótko. Gorzej, gdy kilka dni zamieniało się w tygodnie, miesiące, a nawet lata. By to zmienić, przy USD powstaje właśnie niezwykły dom. Więcej na s. VII.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama