Nowy numer 3/2021 Archiwum

Jestem Miłością

Przed s. Faustyną objawienia o Bogu, który z miłosierdziem oczekuje na grzeszników, otrzymały trzy inne zakonnice. Dlaczego Panu Bogu tak bardzo zależało, aby przypomnieć ludzkości o swym miłosierdziu?

Zanim Jezus Miłosierny ukazał się s. Faustynie Kowalskiej, objawienia o Bożym miłosierdziu otrzymały także hiszpańska zakonnica Józefa Menéndez, Włoszka s. Benigna Konsolata Ferraro i Maria Franciszka Kozłowska. Żadnej z nich nie udało się dotrzeć z tym przesłaniem do całego Kościoła i szerzej – do całego świata. Sekwencja tych zdarzeń nie mogła być jednak przypadkowa. Zacznijmy od końca.

Św. Faustyna (1905–1938)

Pierwsze objawienia o Bożym miłosierdziu s. Faustyna otrzymała 22 lutego 1931 roku w Płocku. Tego dnia wieczorem ukazał się jej Jezus i polecił namalować swój wizerunek z podpisem „Jezu, ufam Tobie”. Niewiele później, także w Płocku, polecił, by w Kościele zostało ustanowione święto Bożego Miłosierdzia w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Kult obrazu Jezusa i święto Bożego Miłosierdzia stanowią podstawowe elementy nowego nabożeństwa, przypominającego zapomniany przymiot Boga – miłosierdzie.

Do przyjęcia pierwszych objawień o Bożym miłosierdziu w 1931 roku s. Faustyna Kowalska była przygotowywana przez Jezusa przez co najmniej 6 lat, czyli od chwili wstąpienia do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W nowicjacie przeszła m.in. znaną mistykom noc ciemną zmysłów i ducha, która u s. Faustyny przebiegała krótko, bo zaledwie dwa lata, ale w sposób niezwykle intensywny. Przygotowaniem do tego, co stało się w Płocku w 1931 roku, było bez wątpienia to, co Helena-Faustyna przeżyła w Łodzi w czerwcu 1924 roku, a co było bezpośrednim wezwaniem do wstąpienia do zakonu. W czasie potańcówki w parku Wenecja Helenie Kowalskiej, która tańczyła z jakimś młodzieńcem, ukazał się Jezus i z wyrzutem w głosie zapytał dziewczynę: „dokąd Mnie zwodzić będziesz?”.

Pół roku przed tym spotkaniem Heleny-Faustyny z Jezusem, 29 czerwca 1923 roku, we francuskim Poitiers zmarła mistyczka i stygmatyczka s. Józefa Menéndez.

S. Józefa Menéndez (1890–1923)

Ta hiszpańska zakonnica urodziła się w 1890 roku, czyli 15 lat przed Heleną-Faustyną. Do zakonu wstępowała dwukrotnie – za pierwszym razem do Zgromadzenia Najświętszej Maryi Panny Odkupicielki, ale przed ukończeniem postulatu na życzenie rodziny wystąpiła z niego. W 1920 roku, posłuszna głosowi powołania, wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Najświętszego Serca Jezusa (Sacre Coeur) i zamieszkała w klasztorze we Francji.

Siostra Józefa pierwsze objawienia Jezusa otrzymała już w 11. roku życia. Była wielką czcicielką Serca Jezusowego, które widziała płonące miłością do ludzi. 22 listopada 1922 roku, a było to kilka miesięcy po złożeniu ślubów wieczystych, Jezus objawił jej orędzie Miłości: „Jestem samą Miłością. Serce moje jest przepaścią Miłości! Miłość stworzyła człowieka i wszystko, co jest na świecie, by Bogu to oddać pod władanie” – zakonnica na życzenie przełożonej zapisywała słowa Jezusa, który mówił, iż miłosierna miłość Boża jest niedoceniana, zapominana, a nawet wzgardzona.

W czerwcu 1923 roku Jezus podyktował s. Menéndez Apel Miłości do świata, w którym powtórzył: „Jestem Miłością”. I wołał nie tylko o miłość ludzi jako odpowiedź na wielką miłość Boga: „Pragnę, by [ludzie – przyp. red.] wierzyli w moje miłosierdzie, by wszystkiego wyczekiwali od mej Dobroci, by nigdy nie wątpili w moje przebaczenie. Jestem Bogiem, lecz Bogiem Miłości. Jestem Ojcem, ale Ojcem, co kocha z czułości, a nie z surowości. Serce moje jest nieskończenie święte, lecz i nieskończenie łagodne. A znając nędzę i słabość ludzką, nachyla się ono ku biednym grzesznikom z nieskończonym miłosierdziem. Kocham dusze, które, popełniwszy pierwszy grzech, z pokorą przychodzą Mnie prosić o przebaczenie... Kocham je jeszcze, kiedy opłakały swój drugi grzech, i jeśli się to powtarza, nie miliard, ale milion miliardów razy, kocham je i przebaczam im zawsze i zmywam w tej samej Krwi ostatni, jak i pierwszy upadek”.

Apel Miłości do świata, spisany przez s. Menéndez, ani wówczas, ani dziś nie jest szeroko znany w Kościele. W Polsce treść objawień hiszpańskiej zakonnicy kilka lat temu opublikowało wydawnictwo WAM. Siostra Menéndez zmarła, podobnie jak s. Faustyna, w 33. roku życia.

S. Benigna Konsolata Ferrero (1885–1916)

Równie młodo, bo w 31. roku życia, zmarła s. Benigna Konsolata Ferrero, włoska wizytka, mieszkająca w klasztorze nad jeziorem Como. Ale tym, co najbardziej łączy ją ze św. Faustyną i s. Józefą, jest treść objawień Jezusa, które dotyczyły Miłości jako największego przymiotu Boga. Siostra Benigna, która wstąpiła do klasztoru w 1907 roku, podobnie jak św. Faustyna była nazywana Sekretarką Bożego Miłosierdzia, i jak polska mistyczka, spisywała objawienia w „Dzienniczku”. Pisała w nim o wiecznej miłości Boga, która stworzyła człowieka, i miłości miłosiernej, która zbawia. Jezus mówił s. Benignie, że najcenniejszymi przymiotami Boga są dobroć i miłosierdzie. „Jestem Bogiem wszelkiego miłosierdzia. Niczego tak nie pragnę, jak być zawsze miłosiernym! Dla Mnie użyć sprawiedliwości jest to iść przeciwko prądowi, muszę sobie gwałt zadawać. Drzwi mego miłosierdzia stoją otworem, nawet małe dziecko może je uchylić, nawet starzec, który stracił siły”. Bóg, który cały jest miłością, przebacza grzesznikom, którzy zwracają się do Niego z żalem i skruchą, a najwięcej łask udziela tym, którzy najbardziej Mu ufają. „Dusze ufające są zaborczyniami mych łask” – mówił Jezus.

Co ciekawe, treść objawień s. Benigny, przynajmniej w zarysie, poznała s. Faustyna, gdyż już w latach 20. i 30. ukazały się w Polsce książki o życiu włoskiej wizytki. Wydali ją także krakowscy jezuici w serii dzieł ascetycznych, które prowadził spowiednik i drugi kierownik duchowy s. Faustyny o. Józef Andrasz.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama