Nowy numer 24/2019 Archiwum

Prosimy o kazania!

Jak puste muszą stać się polskie kościoły, by czytanie – w miejsce homilii! – komunikatów z zebrań plenarnych episkopatu było surowo zabronione?

Niedzielna Ewangelia. Ciarki chodzą po plecach:

„Nie bójcie się ludzi. Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach”.

Nawet bez odniesienia do bieżących wydarzeń politycznych – genialny materiał do rozwinięcia w homilii. A i nawiązanie do medialno-politycznej bieżączki o podsłuchach by nie zaszkodziło – bo poza ciągłym rozważaniem, kto więcej wulgaryzmów w podsłuchanych rozmowach użył, kto bardziej kombinował kosztem państwa, kto się bardziej skompromitował, warto by też rzucić na ten cały zgiełk jakieś światło „nie z tego świata”. Bo to, czym żyjemy medialnie, nie jest neutralne duchowo. Może jakaś drobna uwaga by się przydała, że my wprawdzie podsłuchani nie zostaliśmy, ale gdyby tak nasze nocne Polaków rozmowy ujrzały światło dzienne…itd., itp. Żeby też do siebie odnieść. Żeby nie oszaleć. Możliwości cała gama.

A co słyszę zamiast homilii?

„Biskupi obecni na zebraniu plenarnym mówili z wdzięcznością o przywróceniu stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską. W tym roku, 17 lipca, minie 25 lat od tego doniosłego wydarzenia.  W uroczystej sesji, zorganizowanej z tej okazji 2 czerwca w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski, wziął udział m.in. Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin”.

Z całym szacunkiem dla ważnych spotkań, rocznic i ważnych osobistości – jakie to ma znaczenie, gdy Bóg mówi tak mocne słowa? Więcej – co wnosi suchy język komunikatu do rażącej siły słowa, które przed chwilą padło w Ewangelii?

I jeszcze jeden fragment czytania:

„U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli”.

A co słyszymy w „homilii”?:

„Biskupi dokonali podsumowania aktualnej sytuacji Kościoła w Polsce. Zauważyli, iż w obecnym kontekście kulturowym jest coraz mniej miejsca na obiektywne i uniwersalne wartości, a do głosu dochodzi dyktatura relatywizmu, polityczna poprawność i nowe oblicze ateizmu wrogiego wobec ludzi wierzących”.

(…)

Widzę przestępujących nerwowo z nogi na nogę sąsiadów. Sam też nie udaję, że jestem zainteresowany… Jeszcze nikt nie wychodzi. Jeszcze nie.

Proszę mnie dobrze zrozumieć – to nie grzech pisać komunikaty z zebrań plenarnych Konferencji Episkopatu Polski. Przeciwnie – ktoś to robić musi. I w jakiś sposób z informacjami, o czym biskupi debatowali, do wiernych trzeba dotrzeć. Ale doprawdy, czas przeznaczony na homilię nie jest tą przestrzenią (może w ramach ogłoszeń w skrócie omówić najciekawsze, najmocniejsze wątki?). Nie tylko dlatego, że to zwyczajnie niezgodne z przepisami liturgicznymi – bo po Ewangelii jest czas na wyjaśnianie usłyszanego Słowa. Nie tylko dlatego, że komunikat zawiera mnóstwo wątków napisanych językiem…komunikatu właśnie.

Jest jeszcze jeden powód: przed kościołem widzę jak zwykle kilkadziesiąt młodych osób. Jakieś 10-20 metrów od drzwi kościoła. Takie „kazania” tylko ich utwierdzają w przekonaniu, że nie mają po co wejść do środka. Bo nie usłyszą niczego, co byłoby w stanie wstrząsnąć nimi do głębi.

P.S. A kto ma takie tematy podnosić, jak nie media katolickie?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Teresa
    24.06.2014 19:34
    Biskupi nie reagują na rózne nieprawidłowości w czasie Mszy.Bardzo dobry tekst i dobrze ,że w katolickiej gazecie. Gdyby był w innej niektórzy by stwierdzili, że to atak na księzy. Wiele razy wracając z mężem z kościoła o tym rozmawialismy, bo u nas ciagle sie czyta komunikaty, jakie by nie były.Najwyzszy czas , aby biskupi zainteresowali się jakościa homilii w kościołach.
    doceń 2
  • eta
    24.06.2014 21:57
    znam ten opisany zwyczaj z rodzimej parafii... od jakiegoś czasu zżyłam się z inną, gdzie chce się chłonąć każde słowo, echo Słowa. Zauważyliśmy tez że tam jest taka zasada, że na każdej Mszy niedzielnej inny kapłan wygłasza homilię. Zdarza się czytanie listu, ale to bardzo rzadko, czasem po kazaniu dla dzieci jest odczytanie listu dla dorosłych. A ostatnio były świadectwa prowadzenia Bożego dwóch kapłanów
    doceń 3
  • ks. D.....
    25.06.2014 09:26
    Komunikaty z rozmaitych posiedzeń i zebrań np. Episkopatu Polski to notka informacyjna i nie ma obowiązku jej odczytywania. Jeśli tak się dzieje, to można podejrzewać, że ksiądz nie przygotował kazania... oczywiście powody mogą być różne: brak czasu ;), lenistwo... Trudno to ocenić.

    Natomiast listy KEP są obowiązkowe do odczytywania... takie listy kierowane są do wiernych kilka razy w roku. Ich treść i atrakcyjność zależy zapewne od redaktora...

    Jako kapłan też wolałbym czasami powiedzieć kilka słów komentarza do Ewangelii, ale obowiązuje mnie posłuszeństwo... Jednak nigdy w mojej parafii nie miało miejsce odczytywanie komunikatu z przebiegu zebrania KEP!
    doceń 3
  • nowy
    26.06.2014 20:39
    Msze są nudne... Intencją ich odprawiania nie jest danie uczestnikom rozrywki. Wydaje mi się, że to jest coś zdecydowanie głębszego, choć może w konkurencji z atrakcjami tego świata ta 'oferta' przegrywa. To też jest pole do popisu dla księży (duszpasterzy), żeby ułatwić wiernym przeżycie spotkania z Bogiem żywym, uobecnić ofiarę nieskończonej Miłości a nie wyrecytować odpowiednie formułki, kilka razy zmienić pozycję ciała. Podobnie tyczy się sprawa rzeczonych 'homilii-protokołów z obrad', trzeba do ludzi wyjść z Bogiem żywym, położyć nacisk na jego Słowo, czasami zrezygnować z formalizacji.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.