Nowy numer 2/2021 Archiwum

"Zamach stanu" w ukraińskim prawosławiu?

Służbowy prasowe Patriarchatu Kijowskiego, powołując się na informację ze środowisk ukraińskiego prawosławia, uznającego kanoniczną zwierzchność Patriarchatu Moskiewskiego, informują o planie ostatecznego odsunięcia metropolity kijowskiego Wołodymyra i zastąpienia go prorosyjskim hierarchą.

W najbliższych dniach ma zebrać się Święty Synod ukraińskiego Kościoła prawosławnego będącego częścią Patriarchatu Moskiewskiego. Wystosować ma zaproszenie do patriarchy Cyryla, aby wziął udział w obchodach chrzty Rusi w Kijowie, odbywających się tradycyjnie w połowie lipca. Od 2008 r. patriarcha Cyryl regularnie bierze udział w tych uroczystościach akcentując, że jest to wspólne święto prawosławnych narodów słowiańskich. Po jakimś czasie fraza o „wspólnej kijowskiej chrzcielnicy”, pojawiła się także w przemówieniach prezydenta Władimira Putina. W kontekście aneksji Krymu oraz wojny na Wschodzie Ukrainy, nabrała jednoznacznie  antyukraińskiego kontekstu.  Tym razem jednak zaproszenie patriarchy Cyryla byłoby tylko pretekstem, aby dokonać personalnego przewrotu  w ukraińskim prawosławiu.

Według informacji Patriarchatu Kijowskiego, plan jest następujący. Zapraszający Cyryla biskupi liczą się z tym, że w obecnej sytuacji możliwość jego przyjazdu na Ukrainę wywoła społeczne protesty. Patriarcha jest bowiem postrzegany jako jeden z ideologów „Świętej Rusi”, czyli ścisłego zespolenia Ukrainy, Białorusi oraz Rosji pod egidą Moskwy. Gdy zaczną się protesty, w trosce o bezpieczeństwo patriarchy podjęta ma zostać decyzja, aby obchody Chrztu Rusi zostały przeniesione z Kijowa do Chersonezu Taurydzkiego na Krymie. Tam zgodnie z tradycją miał nastąpić chrzest samego św. Włodzimierza. Chersonez znajduje się obecnie w granicach administracyjnych Sewastopola i obecność tam biskupów ukraińskich oznaczałby uznanie rosyjskiej aneksji Krymu. Podczas tych uroczystości, ukraińscy  biskupi mieliby także wyrazić życzenie zwołania Soboru, który ostatecznie odsunąłby od władzy metropolitę kijowskiego Wołodymyra (Sabodana) i dokonał wyboru jego następcy, całkowicie lojalnego wobec Moskwy.

Metropolita Wołodymyr, reprezentujący opcję utrzymania samodzielności ukraińskiego prawosławia, został odsunięty z urzędu zaraz po upadku Janukowycza z powodu złego stanu zdrowia. Jako strażnik tronu patriarszego (Locum tenens) zastąpił go prorosyjski metropolita Onufry (Berezowski), który uchodzi także za głównego kandydata do urzędu nowego metropolity kijowskiego. Jednak ostatnio media poinformowały, że metropolita Wołodymyr wraca do zdrowia, spotkał się m.in. z byłym prezydentem Kuczmą. W tej sytuacji zwołanie Soboru byłoby presją na niego, aby publicznie zrzekł się urzędu i zaakceptował wybór swego następcy. W związku z tym Patriarchat Kijowski wydał oświadczenie przypominające, że chrzest Rusi Kijowskiej miał miejsce w wodach Dniepru w Kijowie, a nie na Krymie. Oświadczenie podkreśla, że ukraińskie prawosławie związane z Patriarchatem Moskiewskim ma wszelkie prawa, aby działać na Ukrainie i świętować rocznicę Chrztu Rusi w sposób, jaki uzna za stosowny. Nie powinno to jednak godzić w interesy suwerennego ukraińskiego państwa.

« 1 »

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się