O tym, jak bardzo NFZ nie spełnia swojej funkcji, wiedzą ci, którzy choć raz potrzebowali natychmiast dostać się do specjalisty. 100-proc. znajomość kulejącego systemu leczenia mają pacjenci latami oczekujący na operacje. Jednak prawdziwym dramatem staje się sytuacja, gdy ratujących życie zabiegów nie można wykonać w Polsce, a leczenia poza granicami kraju NFZ nie obejmuje. I kiedy to niezbędne leczenie dotyczy małych dzieci. W takiej właśnie sytuacji znalazła się Agnieszka Kobyłecka, której 8-letni syn Kamil w lipcu wyjedzie do Niemiec, bo tylko tam znaleźli się lekarze mogący uratować mu życie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








