Nowy numer 42/2019 Archiwum

Kto nie przebacza, ten zapewnia swej rodzinie katastrofę

...obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem. Kol 3,12

Jakiś czas temu pewna gazeta zachęciła młodzież do tworzenia dekalogów „na własny użytek”. Na ten demoralizujący apel odpowiedzieli uczniowie trzech liceów. Wśród dziesięciu bzdurnych „przykazań”, zachęcających na przykład do kradzieży i kłamstwa (ale także, rzecz jasna, do „szacunku wobec siebie i innych”), moją uwagę zwróciło i takie: „Czcij ojca swego i matkę swoją – jeśli na to zasłużyli”.

Gdyby rodzice mieli „zasłużyć” na cześć swoich dzieci, prawie nie byłoby takich, których by dzieci szanowały (już nie mówiąc o tym, co by było, gdyby to dzieci miały zasłużyć na miłość rodziców). Bo gdy ludzie żyją ze sobą pod jednym dachem, niemożliwe jest, żeby się nie poranili. Nawet jeśli kochają tak, jak rodzice kochają dzieci, zawsze jest to miłość ułomna, bo obciążona egoizmem.

Słowo Boże z Niedzieli Świętej Rodziny stawia sprawę jasno: Rodzicom należy się szacunek – i koniec. Nie dlatego, że zasłużyli, lecz dlatego, że tak jest słusznie. Nadzwyczaj mocno brzmi fragment z Syracydesa, odnoszący się do ojca: „Jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość, nie pogardzaj nim”. Oznacza to w praktyce, że nie ma takiej rzeczy, która usprawiedliwiałaby brak szacunku dla rodziców. Bóg wie, co dla nas dobre, a to znaczy, że bezwarunkowa cześć wobec rodziców jest dla każdego po prostu dobra. Zostanie to docenione tym bardziej, im trudniejsza to cześć: „Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie, w miejsce grzechów zamieszka u ciebie”. A idealny ojciec nie potrzebowałby przecież miłosierdzia.

Nie przypadkiem Paweł, pisząc do Kolosan, wzywa do wzajemnego wybaczania. To podstawa każdego rodzaju relacji, zwłaszcza życia rodzinnego. Kto nie wybacza, ma stuprocentową gwarancję rodzinnej katastrofy. I to niemal zawsze z powodu SUMY głupstw. Gdyby prześledzić genezę domowych konfliktów, które prowadzą aż do rozpadu rodziny, okaże się, że przyczyną były bzdurne powody, jakieś żałosne pretensje, których nikt nie chciał na bieżąco przebaczać. Słońce zachodziło nad gniewem i ludzie szli spać niepojednani. To z powodu nieskłonności do przebaczania narasta postawa roszczeniowa, która skutkuje i tak, że w dzisiejszym liście do Kolosan ludzie zwracają uwagę akurat nie na to, co do nich jest adresowane. Mężowie słyszą: „żony bądźcie poddane mężom”, a żony: „mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi”. Rodzice słyszą: „dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim”, zaś dzieci: „ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha”.

W dzisiejszych czytaniach Bóg mówi precyzyjnie, co ja mam zrobić, żeby ocalić moją rodzinę. Przede wszystkim mam przebaczać, wiedząc, że mnie mają jeszcze więcej do wybaczenia. Przebaczenie to żadna moja łaska – to mój obowiązek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • Uważny
    29.12.2013 10:46
    Czy zmiana zdjęcia profilowego redaktora oznacza zmianę jego nastawienia do relacji miłosierdzie, a sprawiedliwość ?
    doceń 1
  • dżordżan
    31.12.2013 00:53
    Przebaczając stawiasz siebie powyżej osoby, której przebaczasz. Jak to się ma to równości? Nie jesteś Bogiem, żeby przebaczać. Nie jesteś też lepszy od innych. Każdy dostał od Boga to samo. Chyba, że ktoś czuje potrzebę bycia lepszym od innych... ale to już chyba nie boska cnota...
  • vxyz11
    01.01.2014 19:50
    Bardzo mądry artykuł To co nas najbardziej niszczy to własna nienawiść
    doceń 2
  • fd
    07.01.2014 15:32
    A co z ojcami, którzy gwałcą lub maltretują i mordują własne (często nieletnie lub całkiem maleńkie)dzieci ??
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji