Pocisk ten ma być przeciwwagą dla przyszłej broni amerykańskiej. Według Karakajewa będzie go można zamaskować znacznie łatwiej niż poprzedni model.
Generał podkreślił, że nowy pocisk noszący roboczą nazwę RS-26 powstaje na bazie wielogłowicowego pocisku RS-24 Jars (SS-29 w nomenklaturze NATO). Ma być znacznie lżejszy i będzie go można umieszczać w zwykłych wagonach chłodniach, w odróżnieniu od wcześniejszego modelu, który wymagał cięższego i większego wagonu, możliwego do wykrycia przez obcy wywiad.
Agencja ITAR-TASS pisze, że testy z nowym pociskiem na paliwo stałe mają się zakończyć w 2014 roku i że planuje się, iż mobilny naziemny system z tym pociskiem rozpocznie dyżur bojowy w 2015 roku. Wyznaczono już dywizje, które zostaną wyposażone w ten system.








