Jak jednak tłumaczył szef projektu Tomasz Zawistowski, taka sytuacja nie jest niczym zaskakującym.
"To rutynowa sytuacja. Normalne jest, że na początku funkcjonowania satelity są problemy z łącznością. Opieramy się bowiem na przewidywaniach, a nie na realnych danych, bo te uzyskamy dopiero za kilkanaście godzin. Pierwszy kontakt z >>Lemem<< był pomyślny i jestem przekonany, że już wkrótce uda nam się ponownie z nim połączyć" - uspokajał Tomasz Zawistowski.
Lem jest pierwszym satelitą o charakterze naukowym wysłanym przez polskich naukowców - do tej pory wszystkie obiekty umieszczone przez nich w kosmosie były wykorzystywane w celach edukacyjnych.








