Nowy numer 25/2021 Archiwum

Państwo Miszowe

Micheil Saakaszwili zastał Gruzję drewnianą. Mógł zostawić murowaną. Prawie się udało.

Skończyła się blisko 10-letnia epoka „Miszy”, jak nazywano w Gruzji odchodzącego prezydenta. Postać tyleż ciekawa, co – w gruncie rzeczy – tragiczna. Zapalony reformator, który z determinacją próbował postawić kraj na nogi. A jednocześnie człowiek, który – niezależnie od oceny roli, jaką w tym odegrał – odchodzi z traumą po krótkiej, ale krwawej wojnie z Rosją. Demonizowany przez jednych, przesadnie czczony przez drugich – „plusy dodatnie i plusy ujemne” Saakaszwilego jeszcze długo będą przedmiotem sporu o Gruzję. Tym bardziej że „Misza” wcale nie daje do zrozumienia, jakoby powiedział już ostatnie słowo.

Gruzja awansuje

Do władzy wyniosła go tzw. rewolucja róż w 2003 roku, w wyniku której obalono prezydenta Eduarda Szewardnadze. Zaledwie 36-letni Saakaszwili, z dyplomami zachodnich uczelni i „europejskim obyciem”, był uosobieniem gruzińskiego marzenia o nowoczesnym państwie. Dziś paradoksem jest, że akurat Gruzińskie Marzenie to nazwa partii, która na fali niechęci i zmęczenia Saakaszwilim rok temu wygrała wybory parlamentarne, a jej kandydat teraz wygrał wybory prezydenckie.

O tym, że „Misza” nie jest kolejnym kacykiem z sowiecką mentalnością, świadczył nie tylko energiczny styl i deklaracje. Również coroczne raporty różnych międzynarodowych instytucji potwierdzały, że Gruzja przechodzi niebywałą metamorfozę. I tak na przykład z rankingu Banku Światowego „Doing Business” wynikało, że w latach 2005–2010 Gruzja reformowała się najszybciej na świecie. W tym samym rankingu Gruzja znalazła się na 16. miejscu (na 183 kraje) w kategorii „ułatwienia w prowadzeniu biznesu”. W ciągu 5 lat był to skok ze 112. miejsca! Dla porównania – Polska w tym samym rankingu zajęła miejsce 62. „Odkąd Bank Światowy zaczął prowadzić ewidencję, żaden inny kraj nie przeprowadził tylu ważnych reform w tylu różnych dziedzinach tak efektywnie”, chwalili Gruzję autorzy raportu. Te komplementy stają się jeszcze ważniejsze, jeśli uświadomimy sobie, że mowa o kraju targanym wieloma problemami, któremu na drodze do pełni sukcesu stoi nieustanne zagrożenie ze strony Rosji.

Opcja zerowa

Jedną z pierwszych rzeczy, z jakimi postanowił rozprawić się prezydent Micheil Saakaszwili prawie 10 lat temu, była wszechobecna korupcja. Wśród najbardziej skorumpowanych grup zawodowych na państwowym utrzymaniu była policja. Saakaszwili postawił jasne warunki: albo w ciągu tygodnia policja zerwie z zakorzenioną tradycją łapówkarstwa, albo zastosuje opcję zerową, czyli całkowicie rozwiąże wszystkie struktury policyjne. Ponieważ warunek, co było do przewidzenia, nie był możliwy do zrealizowania, w krótkim czasie kilkanaście tysięcy funkcjonariuszy straciło pracę. Kilka kolejnych miesięcy zajęło budowanie służb od podstaw. Zresztą cięcia dotknęły także całe Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, któremu policja podlegała. Administrację tego resortu odchudzono o prawie 90 proc. Efekt? Dzięki takim oszczędnościom kadrowym policjanci w nowych strukturach dostali nawet 10-krotnie wyższe płace! Łapówka przestała się zatem nie tylko zwyczajnie „opłacać”, ale też kadry zasiliły tysiące ideowców, zarażonych pozytywnie wizją zdrowego i nowoczesnego państwa. Wtedy młodzi Gruzini naprawdę wierzyli, że marzenia się spełniają. Odczuwalnym skutkiem reformy policji był spadek przestępczości, a zaufanie społeczeństwa do mundurowych wzrosło z poziomu „progu wyborczego” do ponad 80 proc.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jacek Dziedzina

Dziennikarz działu „Świat”

W „Gościu" od 2006 r. Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Libanu, Syrii, Izraela, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi i innych. Publikował w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus") i portalu Onet.pl. Autor książek, m.in. „Mocowałem się z Bogiem” (wywiad rzeka z ks. Henrykiem Bolczykiem) i „Psycholog w konfesjonale” (wywiad rzeka z ks. Markiem Dziewieckim). Prowadzi również własną działalność wydawniczą. Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, teologią, literaturą faktu, filmem i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Bałkanów, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, a także wywiady i publicystyka poświęcone życiu Kościoła na świecie i nowej ewangelizacji.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także