Nowy numer 43/2020 Archiwum

Bóg nie zbawia dekretem, ale leczącym dotykiem

Boga nie można pojąć jedynie rozumem, gdyż Bóg „wmieszał się” w nasze życie - powiedział papież.

Kontemplacja, bliskość, obfitość – wokół tych trzech słów Papież Franciszek osnuł swoją wtorkową homilię podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. Stwierdził, że Boga nie można pojąć jedynie rozumem, gdyż Bóg „wmieszał się” w nasze życie przez Osobę Jezusa, który leczy nasze rany. Mówi o tym św. Paweł w dzisiejszym [wtorkowym - red.] pierwszym czytaniu liturgicznym, przypominając wyższość łaski nad grzechem.

„Należy kontemplować tę tajemnicę, o której mówi św. Paweł. Mówi on o naszym zbawieniu, odkupieniu, a to można zrozumieć tylko na kolanach, w kontemplacji, a nie jedynie rozumowo. Gdy rozum chce wyjaśnić jakąś tajemnicę, zawsze wariuje! I tak zdarzało się w dziejach Kościoła. A kontemplacja to wszystko razem: inteligencja, serce, kolana, modlitwa... Tak się wchodzi w tajemnicę. To pierwsze słowo, które może nam pomóc” – powiedział Franciszek.

Drugim słowem jest „bliskość”. Papież zaznaczył, że Bóg jest blisko nas i kroczy z nami na drogach życia. Mówi o tym św. Paweł, wskazując, że tak, jak przez człowieka przyszedł grzech, tak też przez Człowieka, Jezusa, przyszło zbawienie.

„Przychodzi mi tu na myśl obraz pielęgniarza czy pielęgniarki w szpitalu. Leczy rany po kolei własnymi rękami. Bóg się angażuje, miesza się w naszą nędzę, zbliża się do naszych ran i uzdrawia je własnymi rękami. I aby mieć ręce, stał się człowiekiem. To jest osobista praca Jezusa. Człowiek zgrzeszył, człowiek przybywa, by go uzdrowić. To jest bliskość. Bóg nie zbawia nas na mocy jakiegoś dekretu, ustawy. Zbawia nas delikatnie, ratuje nas przez dotyk, przez swoje życie dla nas” – powiedział Ojciec Święty.

Trzecie słowo papieskiego rozważania to „obfitość”. Tak pisze o tym św. Paweł: „Gdzie się wzmógł grzech, tam się jeszcze obficiej rozlała łaska”. Jak zaznaczył Franciszek, tu właśnie widać Bożą miłość objawioną w „Jezusowej preferencji na rzecz grzeszników”. Choć i tutaj zdarza się podejrzliwość nawet wobec Boga.

„W sercu tych ludzi obfitował grzech. Lecz On szedł do nich z tą przeobfitością łaski i miłości. Łaska Boga zawsze zwycięża, bo On sam siebie daje, zbliża się, dotyka nas i uzdrawia. I dlatego właśnie, choć pewnie niektórym z nas to się nie podoba, najbliższymi sercu Jezusa są właśnie grzesznicy. On ich szuka, woła wszystkich: «Przyjdźcie, przyjdźcie!». A gdy żądają od Niego wyjaśnień, powiada: «Ależ ci, którzy cieszą się dobrym zdrowiem, nie potrzebują lekarza; Ja przyszedłem, by uzdrawiać, zbawiać»” – powiedział Franciszek.

Za swoistą konkluzję papieskiego rozważania o grzechu i łasce można uznać dzisiejszy papieski wpis na Twitterze. „Ukrzyżowany nie mówi o porażce, o przegranej; mówi nam o Miłości, która zwycięża zło i grzech” – napisał Franciszek.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama