Nowy numer 43/2020 Archiwum

Koloratka zamiast krawata

Siedmiu alumnów III roku podczas uroczystej Eucharystii z radością zamieniło eleganckie garnitury na sutannY.

Sobota 19 października dla alumnów III roku Wyższego Seminarium Duchownego w Łowiczu była dniem, na który długo czekali. Podczas uroczystej Mszy św. klerycy, w obecności rektora seminarium ks. Sławomira Wasilewskiego, grona moderatorów i profesorów oraz rodziców, krewnych i przyjaciół, przyjęli strój duchowny.

Żył i umarł w sutannie

Uroczystej Eucharystii przewodniczył i słowo Boże wygłosił rektor seminarium. W homilii odniósł się do słów Jezusa z Ewangelii św. Łukasza: „Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych”. Zwracając się do kleryków, kaznodzieja podkreślił, że to przyznanie winno być postawą wierności wobec tego, co się już poznało i wybrało, a także wobec Tego, Kogo się poznało. – Zakładając sutannę, nie wystarczy tylko mówić o spotkaniu Jezusa, ale trzeba pójść dalej i żyć w taki sposób, w jaki On żył. Trzeba także być do Niego podobnym – zachęcał rektor, który jako świadka takiej postawy przywołał ks. Jerzego Popiełuszkę, patrona dnia. – Ksiądz Jerzy był kapłanem, który nie tylko chodził, ale i umarł w sutannie. Żyjąc w trudnych czasach, również w ten sposób świadczył o Jezusie. Jego sutanna była dowodem w sprawie sądowej. Dziś, gdy czasy też nie są najłatwiejsze, warto go naśladować – przekonywał ks. Wasilewski. Na zakończenie homilii życzył alumnom, by przyjmując strój kapłański, poszli w głąb i przyoblekli się wewnętrznie w to, co jest sprawiedliwością, dobrocią, miłosierdziem. By w przyszłości nie stali nadzy, ale przyobleczeni w szaty zbawienia. Po zakończonej homilii nastąpiła liturgia obłóczyn. Postulanci przed zgromadzonym Kościołem wyrazili wolę przyjęcia stroju duchownego oraz całkowitego oddania się Bogu. W tym roku uczynili to: Szymon Smółka, Paweł Gontarz, Sławomir Piotrowski, Mateusz Adamski, Rafał Woronowski, Kamil Paluchowski i Mieszko Meronk.

Reanimacja duszy

Przyjęcie sutanny, która jest znakiem miłości Chrystusa do świata i zachętą do czynienia uczynków miłych Bogu, to – jak podkreślali wszyscy obłóczeni – drugi ważny moment na drodze ich formacji. Pierwszym było samo wstąpienie do seminarium. – Przez dwa lata wiele osób nawet nie wiedziało, że jesteśmy klerykami. Obłóczyny to moment, który uzewnętrznia to, że pragniemy być kapłanami i naśladowcami Chrystusa – mówi Szymon Smółka, który od dawna nie mógł się doczekać włożenia sutanny. – Teraz już nie tylko słowem, postawą, ale nawet strojem będę świadczył o Jezusie. I choć wiem, że jest to duża odpowiedzialność, bardzo się cieszę, że przełożeni zaufali mi i pozwolili przyjąć ten zewnętrzny znak. Podobnego zdania byli także pozostali alumni. Dla Sławomira Piotrowskiego i Kamila Paluchowskiego przyjęcie sutanny to nie tylko sposób przyznawania się do Jezusa, ale także zgoda na dalszą formację, służbę innym i mierzenie się z surowymi spojrzeniami osób źle nastawionych do Kościoła. Wielu alumnów podkreślało, że obłóczyny są dla nich zaproszeniem do głębszej i bliższej relacji z Bogiem. – W przyjęciu sutanny widzę szansę stawania się coraz lepszym ze względu na Chrystusa. Nie mam wątpliwości, że lata formacji, jakie przeszedłem w seminarium, sprawiły, że do każdych wyborów, działań podchodzę dużo bardziej odpowiedzialnie – przyznał Mieszko Meronk. Refleksje nie tylko nad strojem, ale także nad stylem kapłaństwa czynili także Mateusz Adamski, Rafał Woronowski i Paweł Gontarz. Ten ostatni, będąc wcześniej rehabilitantem i ratownikiem medycznym, poznał już moc szat, które się nosi. – Zakładając sutannę, pomyślałem, że w przyszłości, kiedy zostanę kapłanem, nie tylko ciało, ale i duszę będę mógł ratować, reanimować i leczyć. Dzisiejszy dzień na nowo uświadomił mi, do jak wielkich rzeczy zostałem zaproszony.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama