Nowy numer 44/2020 Archiwum

Lefebryści: zbrodniarz ma prawo do pogrzebu

Włoski dystrykt lefebrystowskiego Bractwa św. Piusa X potwierdził, że przyjął prośbę o odprawienie kościelnego pogrzebu hitlerowskiego zbrodniarza Ericha Priebke. Został on 15 lat temu skazany na dożywocie za przygotowanie i wykonanie w 1944 r. egzekucji 335 obywateli włoskich, w tym 70 Żydów, w odwet za akcję ruchu oporu. Napięcie było tak duże, że władze miasteczka położonego koło Castel Gandolfo apelowały wielokrotnie o spokój.

- Chrześcijanin, który został ochrzczony oraz przyjął sakramenty pokuty i Eucharystii, bez względu na to, jakie były jego winy i grzechy, jeśli umarł pojednany z Bogiem i Kościołem, ma prawo do Mszy św. i egzekwii - głosi komunikat lefebrystów.

Podkreśla on jednocześnie odrzucenie przez Bractwo „jakiejkolwiek formy antysemityzmu i nienawiści rasowej, ale także wszelkich form nienawiści”. - Religia katolicka jest religią miłosierdzia i przebaczenia - napisali włoscy lefebryści.

Zaznaczyli, że pogrzeb Priebkego powinien mieć charakter prywatny, bez „nacisku lub instrumentalizacji ze strony mediów”. Dlatego poprosili dziennikarzy, by nie przedstawiali „aktu pobożności chrześcijańskiej jako gestu ideologicznego”. 

Wcześniej Wikariat Diecezji Rzymskiej, kierowanej przez papieża, oświadczył, że żaden ksiądz tej diecezji nie poprowadzi pogrzebu niemieckiego zbrodniarza wojennego ani nie odprawi Mszy żałobnej w jego intencji. Przeciwko pochowaniu go w Rzymie, gdzie przebywał w areszcie domowym, wypowiedziała się tamtejsza gmina żydowska, a także burmistrz stolicy Włoch Ignazio Marino.

Priebke zmarł 11 października w wieku 100 lat. Nigdy nie wyraził skruchy z powodu egzekucji z 1944 r., a tuż przed śmiercią przygotował wywiad-testament, w którym ponowił wierność ideałom narodowego socjalizmu i zanegował istnienie obozów śmierci i komór gazowych.

Jego pogrzeb odbył się dziś w kaplicy lefebrystów w podrzymskim Albano.

Gdy we wtorek ogłoszono, że ceremonia pogrzebowa zostanie zorganizowana w podrzymskiej siedzibie lefebrystów, przyjechali tam zarówno włoscy neonaziści, którzy demonstrowali swe poglądy gestami faszystowskich pozdrowień, jak i duża grupa protestujących. Gdy obie grupy starły się ze sobą, rozdzieliła je policja. Interweniowała również, gdy manifestanci zaatakowali księdza lefebrystę przy wejściu do kościoła.

Na widok konduktu żałobnego zmierzającego w kierunku kościoła lefebrystów manifestanci wznieśli okrzyki "kat" i "mordercy".

W obliczu napięć i protestów burmistrz Albano Nicola Marini, który wcześniej próbował nie dopuścić do uroczystości żałobnej i polecił zamknąć ulice dla konduktu, zaapelował w imieniu lokalnych władz: "Wzywam wszystkich do spokoju, mimo że podtrzymujemy swój sprzeciw wobec tego wydarzenia". Wyraził zarazem opinię, że uroczystości "zraniły wrażliwość miasteczka".

Oburzenie uroczystościami u lefebrystów wyraził prezes rzymskiej wspólnoty żydowskiej Riccardo Pacifici. Powiedział, że Bractwo Piusa X to "wroga sekta".

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama