Nowy numer 50/2019 Archiwum

Front walki z pedofilią


W walce z pedofilią powinno chodzić o dobro dzieci. Ale takie postawienie sprawy wymaga rzetelnej i całościowej znajomości problemu.

Przypomina walkę komunistów o światowy pokój. Im bardziej towarzysze walczyli, tym większy rósł stos trupów. Podobnie z pedofilią. Rozszerzają się pedo-pornografia oraz turystyka pedofilska. W walce z pedofilią powinno chodzić o dobro dzieci. Ale takie postawienie sprawy wymaga rzetelnej znajomości problemu. Tymczasem można odnieść wrażenie, że dramat ofiar pedofilii jest traktowany bardzo instrumentalnie: politycy powiedzą coś pod publiczkę o kastracji zboczeńców, a media wałkują wybrane afery, by przyciągnąć klienta i przywalić komu trzeba, zgodnie z dyrektywami…

Owa propaganda idzie w parze z postępującą erotyzacją wszystkich dziedzin życia, co najbardziej uderza w dzieci i młodzież. Geje, feministki i inni lewacy biorą się za wychowanie naszych pociech. Wytyczne do wychowania seksualnego, wydane pod egidą Światowej Organizacji Zdrowia, zalecają nauczanie o radości z wczesnodziecięcej masturbacji i przekonują, że dzieci od 6 do 9 lat powinny wiedzieć, jaki mają wybór, jeśli chodzi o rodzicielstwo, ciążę, bezpłodność, adopcję, antykoncepcję…

W Szwajcarii wymyślono prezerwatywy dla dzieci w wieku 12–14 lat. „Hotshoty”, bo tak nazywa się ten wynalazek, mają mniejsze rozmiary, aby nastolatek nie miał problemów z ich użyciem. Cieszą się pedofile. Rośnie liczba małolatów, którzy prostytuują się, by mieć na ciuchy i sprzęt elektroniczny. Na jakich to mediach się wychowali? Jakich mają rodziców? W jednym z rzymskich liceów ustawiono dystrybutory prezerwatyw. Giuliano Ferrara, niewierzący dziennikarz, stwierdził: „Nisko spuszczone spodnie chłopców i dziewcząt oraz czujna straż przeciwko pedofilii, prezerwatywy w szkołach i rygor w seminariach: nasz wiek proponuje Kościołowi swoje śmieszne, groteskowe paradoksy, a my musimy pić tę obfitość kłamstwa, ogłupiali widzowie oblężenia”.

Front walki z pedofilią
   Daniel Cohn-Bendit The Green Party / CC 2.0 Fetowany dziś na europejskich salonach lewicowy europarlamentarzysta Cohn-Bendit w latach 70. wielokrotnie chełpił się swymi pedofilskimi doświadczeniami: „Mój ciągły flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe 5-letnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać”.

Pełna hipokryzji walka z pedofilią trwa! A dzieci wypaczonych w swej osobowości i seksualności coraz więcej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • kk
    18.10.2013 11:59
    Przypominam ze król Jagiełło był pedofilem. Królowa Jadwiga miała 14 lat gdy ja poślubił.
  • MarionLew
    18.10.2013 12:05
    przepraszam @Anielo,

    ale może warto się trochę zastanowić, zanim napisze się takie bzdury i kłamstwa. Nie czytasz gazet, nie oglądasz telewizji, nie słuchasz innych ludzi ? Skazujące wyroki w sprawie pedofilii duchownych są powszechnie znane, więc warto czasami dopuścić do siebie jakąś informację z kraju, czy ze świata.

    Fakt, że pedofilia zdarza się w każdym środowisku zawodowym. Nauczyciel, czy lekarz- pedofil, to straszna rzecz. Ale pedofil w sutannie, to rzecz niewyobrażalnie ohydna. Człowiek, który przyjmuje na siebie pośrednictwo pomiędzy mną, a Bogiem, a w sakramencie pokuty, to pośrednictwo najbardziej intymne, staje się nagle zarzewiem ciężkiego grzechu i antymoralnym przykładem, który odrzuca mnie i innych od Boga.

    Skora moje ziemskie pielgrzymowanie za Chrystusem ma doprowadzić mnie do bram zbawienia, to nie mogę sobie pozwolić na przewodnika, który w obłudny sposób, bo co innego mówi, a co innego robi, prowadzi mnie na manowce mojej wiary. Dlatego uważam, że front walki z pedofilią w Kościele musi być rzeczywisty, głęboki i jak najszerszy. Powinien wypalić wszelkie zło, bo w odróżnieniu od innych środowisk, tu nie ma, bo być nie może żadnego marginesu tolerancji. Zbyt ważne dla mnie jest zbawienie, bym mogła sobie pozwolić na utratę właściwego drogowskazu.

  • west
    18.10.2013 14:37
    Szanowny Księże Profesorze, Szanowni Państwo.

    Wydaje mi się, że warto w tej dyskusji przypomnieć o pewnej niedawnej sprawie. Chodzi o zapowiedź działań mających na celu blokowanie pornografii w internecie złożoną przez Premiera Davida Camerona.
    Sprawa ciekawie przedstawiona jest pod tym linkiem:

    http://www.dobreprogramy.pl/Wielka-wojna-przeciw-pornografii-w-Wielkiej-Brytanii-premier-Cameron-zada-od-Google-i-Binga-filtrowania-wyszukiwan,News,42813.html

    Co w tej sytuacji robi Premier rządu RP zapytany o podobne rozwiązanie w Polsce?
    Oczywiście robi przewrotnie to co dla "wszystkich Polaków" najlepsze ! Twierdzi, że nie będzie wprowadzał cenzury.
    W czyim zatem interesie działa Premier?
    Wiadomo, że to właśnie internet jest najlepszym nośnikiem informacji. Jest też medium pozwalającym na propagowanie różnych treści, tych dobrych i złych.
    Czy ograniczenie zła jest czymś złym ?


    doceń 10
  • moim zdaniem
    19.10.2013 07:18
    Niestety, ks. Kowalczyk nie wyszedł poza standardową, kościelną percepcję świata. I oczywiście wszystko mu się kojarzy z lewactwem, czyt. komunizmem, który cywilizacji przyniósł niewyobrażalne szkody. Oczywiście tak było, z tym, że komunizm trwał 74 lata, zaś katolicyzm istnieje co najmniej 1700. Czy Ksiądz chce komuś wmówić, że przez ten długi okres, katolicyzm strukturalny, czyli kościelny, był idealny, że był wzorcem do naśladowania dla pokoleń i nikt z tego powodu nie ucierpiał?
    Przypominam sobie sprzed kilku laty różne teksty Księdza, na inne tematy, niezwykle ekspresyjne, powiedziałbym nawet, że b. agresywne w swej retoryce, co dla wielu było szokiem, że kapłan w swym słownictwie potrafi być tak napastliwy.
    Dziś ubiera się ks. Kowalczyk w piórka obrońcy Kościoła atakowanego zewsząd z powodu pedofilii. Zwala winę na wszystkich i na wszystko, co ten Kosciół otacza. Nie wychodzi Ksiądz poza stylistykę myślenia abp Michalika, że przyczyną pedofilii i innych skandali seksualnych wśród kapłanów, jest świat zewnętrzny, silnie oddziaływujący na słabe osobowości księży, podatnych na kuszenie tego świata. To uproszczenie każe takim ludziom wyjaśniać i tłumaczyć, że Kościół mimo wszystko jest ostoją moralności. Ten grzech minimalizacji grzechów Kościoła widać na każdym kroku.
    Kwestia pedofilii nie jest wynalazkiem obecnej cywilizacji, istniała ona od jej zarania.
    Do tej pory Kościół, jak tylko mógł, odpychał ten problem od siebie. Ponieważ mamy szybki przepływ informacji, dłużej nie można tego było przemilczeć, i wreszcie Kościół zaczął mówić, nawet przepraszać. Tyle, że w niedawnych wystąpieniach Przewodniczącego KEP, nie można doszukać się pokory, współodczuwania przeżyć ofiar, jest jedynie nieudolna próba szukania winy gdzie indziej, tylko nie w samym Kościele. I tą drogą myślenia idzie ks. Kowalczyk.
    Nikt nie twierdzi, że problem pedofilii jest dany tylko Kościołowi, ten problem istnieje wszędzie. Różnica na tym polega, że w Kościele ukrywano to wszystko, broniąc sprawców w sutannach, oraz oskarżając innych, że atakują Kościół.
    Polska nie jest tu wyjątkiem pod tym względem, jak w innych państwach, przyszedł czas na rozliczenie się z grzechów naszego Kościoła.
    I to się nie skończy, bowiem nikt nie może być poza kontrolą społeczną, nawet Kościół.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama