Nowy numer 49/2019 Archiwum

Polityk swoich czasów

– Chcecie mnie poprzeć? To nie marnujcie swego głosu – apelowała prezydent Warszawy. Jak się okazało – skutecznie.

Tego paradoksalnego instruktażu Hanna Gronkiewicz-Waltz udzieliła mieszkańcom stolicy tuż przed referendum. Taktyka obniżenia frekwencji, tak, by nie było ono skuteczne, sprawdziła się. Pani prezydent pozostaje na stanowisku, mimo iż ponad 90 proc. wyborców, którzy poszli do urn, chciało jej odwołania. „Dziękuję warszawiakom, że zostali w domu. Czuję się zwyciężczynią” – mówiła w poniedziałek. Można dodać – po raz kolejny. Jest rzadkim przypadkiem polityka, który nie przegrywa… od 18 lat. Gdzie tkwi tajemnica takiego sukcesu?

Jak Estera

„Błagamy Cię, Jezu, aby Twoja moc została wylana na naszą siostrę, by podobnie jak Estera oraz inne kobiety w Biblii nie bała się. Uczyń ją potężnym Twoim narzędziem w tym kraju” – tak 10 czerwca 1995 r. za Hannę Gronkiewicz-Waltz modliła się siostra Briege McKenna, klaryska z USA, gość specjalny IV Ogólnopolskiego Czuwania Odnowy w Duchu Świętym na Jasnej Górze.

Modlitwa wprost nawiązywała do zbliżających się wyborów prezydenckich. To był czas, gdy notowania ówczesnej prezes NBP szybowały w górę i wiele środowisk widziało w niej czarnego konia, który może pogodzić Lecha Wałęsę i Aleksandra Kwaśniewskiego. Urzędujący prezydent uznał jej kandydowanie za skrajną nielojalność, bo to właśnie Wałęsa otworzył przed absolwentką prawa i administracji UW wielki świat. Mimo oporu parlamentu przeforsował jej kandydaturę na prezesa banku centralnego. Z sukcesem przeprowadzona denominacja sprawiła, że pani Hanna stała się bardzo popularna, co postanowiły wykorzystać środowiska prawicowe. Co prawda słynny Konwent św. Katarzyny nie udzielił jej jednoznacznego poparcia, ale zrobiły to Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, NZS i ZChN (by potem przerzucić się na Wałęsę). Liczyli też na nią przedsiębiorcy poszukujący kogoś przewidywalnego, o konserwatywnych przekonaniach i liberalnym podejściu do gospodarki. Szefem krakowskiego sztabu wyborczego HGW (już wówczas tak o niej mówiono) został Lech Jeziorny. Kampania załamała się jednak jesienią. Kandydatka pokazała, że być może jest sprawnym menedżerem, ale nie ma politycznej charyzmy. Nie uzbierała nawet 3 proc. poparcia.

Nie możemy być neutralni

Hanna Gronkiewicz-Waltz była wówczas mocno zaangażowana w Odnowę w Duchu Świętym. Na jej III Kongresie w 1993 r. wygłaszała jedną z ważniejszych konferencji. Zatytułowała ją: „Jezus żyje w naszym kraju”. To był czas pierwszej „wojny na górze”, do czego pani prezes NBP wprost w swoim wystąpieniu nawiązywała, mówiąc, że Bóg nie pozwala potępiać ludzi po drugiej stronie politycznej barykady. Postawiła pytanie: „Dlaczego katolicyzm jest w Polsce traktowany jako ideologia?”. I odpowiedziała: „Bo naszym życiem nie dajemy świadectwa, że Jezus żyje, że działa w nas i nas przemienia”. Wyliczała, co w działalności publicznej powinno składać się na to świadectwo. Należy głośno upominać się o prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci i w tej sprawie wciąż „podejmować polemikę z innymi”. To samo dotyczy praw rodziny i kultury duchowej. Na Jasnej Górze Hanna Gronkiewicz-Waltz bardzo mocno mówiła o moralnym obowiązku obrony wartości chrześcijańskich: „Nie możemy w żaden sposób sprzymierzać się z tymi, którzy drwią z nich i występują przeciw nim. Żyjąc w Polsce, musimy mieć świadomość walki duchowej, która toczy się tu i teraz. W walce z Szatanem nie możemy być neutralni”.

Nie chcę robić sensacji

W wywiadzie, jakiego udzieliła KAI wiele lat później, już w trakcie swojej drugiej kadencji na stanowisku prezydenta Warszawy, zupełnie inaczej postrzegała dawanie świadectwa. Właśnie jako bycie neutralnym. „Być chrześcijaninem w takim miejscu to na pewno być otwartym i chcieć współpracować z bardzo różnymi ludźmi”. Na pytanie o Odnowę w Duchu Świętym odpowiedziała: „Dziś na taką wspólnotę nie mam czasu”, a spostrzeżenie, że chodzi do klasztoru karmelitanek na Woli ucięła krótko: „Nic nie będę o tym mówić. Ma pan rację, ale nie chciałabym z tego robić sensacji”. Sylwester Szefer, który przez wiele lat był zaangażowany w ruch Odnowy, jest bardzo rozczarowany ewolucją poglądów pani prezydent Warszawy. – Znam wiele osób, które potrafią być świadkami wiary i którym nie przeszkadza to w aktywnym uprawianiu polityki.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama