Nowy numer 43/2020 Archiwum

Kuria może poczekać

Papież Franciszek znów zaskoczył. Pierwszy zwołany 
przez niego synod zostanie poświęcony… rodzinie. A niektórzy spodziewali się, że reformie Kurii Rzymskiej. 


Będzie to synod nadzwyczajny, czyli zwoływany wówczas, gdy sprawy Kościoła powszechnego wymagają szybkiego załatwienia. Do tej pory odbyły się tylko dwa takie spotkania. 
Synod przebiegać będzie pod hasłem: „Wyzwania duszpasterskie związane z rodziną w kontekście ewangelizacji” i odbędzie się w dniach od 5 do 19 października 2014 roku. Zwołanie tego nadzwyczajnego spotkania jest wyraźnym sygnałem, jaki papież daje całemu Kościołowi: są sprawy pilne, którymi należy się szybko zająć, i trzeba to zrobić wspólnotowo. Synod o rodzinie będzie zatem pierwszym tak dużym sprawdzianem z kolegialności podejmowanych w Kościele decyzji w wydaniu Franciszkowym. 


Nowe zasady


Zwołanie synodu papież ogłosił na zakończenie pierwszego posiedzenia C8, jak popularnie nazywa się radę ośmiu kardynałów pomagających Franciszkowi przeprowadzić oczekiwane reformy. Wcześniej, ku powszechnemu zaskoczeniu, ojciec święty wybrał się osobiście do siedziby Sekretariatu Synodu Biskupów i wziął udział w obradach 13. rady zwyczajnej. – Udział w nich papieża wskazuje na jego styl rządzenia Kościołem, który charakteryzuje osobiste zaangażowanie w codzienną pracę Kurii Rzymskiej – zauważa włoski watykanista Andrea Tornielli.

Zgodnie z wolą papieża radykalnej zmianie ulegnie też modus operandi synodów, także tych zwyczajnych, zwoływanych co dwa, trzy lata. – Dotychczas biskupi gromadzili się na synodzie przez trzy tygodnie i w tym czasie wspólnie z papieżem pracowali nad jakąś kwestią. Franciszek pragnie, by synod nie był wydarzeniem skoncentrowanym w tak krótkim czasie, ale by był organem pracującym przez całe trzy lata, nieustannie służąc konsultacją i radą. Do tego można doskonale wykorzystywać najnowsze osiągnięcia techniki, np. internet – mówi kard. Oscar Rodrigez Maradiaga. Ten pochodzący z Hondurasu hierarcha jest koordynatorem Rady Kardynałów i jednym z najbardziej zaufanych ludzi Franciszka. – Potrzebna jest większa interaktywność, bliskość i natychmiastowość prowadzonych konsultacji – dodaje kard. Maradiaga, zauważając, że synodalność wciąż pozostaje jednym z zaleceń Soboru Watykańskiego II najmniej wprowadzonych w życie. Dodajmy, że dwa wcześniejsze nadzwyczajne synody, zwołane w obliczu spraw naglących, odbyły się w latach 1969 i 1985. Dotyczyły odpowiednio relacji między Stolicą Apostolską i konferencjami episkopatów w poszczególnych krajach oraz II Soboru Watykańskiego w 20. rocznicę jego zakończenia. 
Papież planuje nie tylko ściślejsze konsultacje, ale i pewną etapowość synodów. Drugim etapem nadzwyczajnego synodu o rodzinie byłoby spotkanie na ten temat w 2015 r. w szerszym gronie biskupów. Dopiero wówczas podjęte będą konkretne decyzje oparte na wynikach wcześniejszych konsultacji. Watykański rzecznik podkreślił, że papież chce ważne kwestie rozstrzygać wspólnotowo, a nie w pojedynkę. To znajdzie już swój mocny wyraz w przygotowaniu dokumentu roboczego na synod, który opracowywany jest na podstawie szerokich konsultacji i sondaży prowadzonych w całym Kościele. Włączeni w nie zostali nie tylko biskupi i księża, ale również świeccy, osoby zaangażowane w różnego rodzaju duszpasterstwa oraz rodziny przeżywające trudności. 


Synod o rozwiedzionych?


Włoskie media, i nie tylko one, ogłosiły, że jednym z owoców synodu będzie dopuszczenie rozwodników do Komunii. Kierujący Kongregacją Nauki Wiary abp Gerhard Müller przypomniał w tym kontekście, że osoby, które ponownie zawarły związek małżeński, nie mogą przystępować do Komunii św. i chodzi tu o Bożą normę, której Kościół nie może zmieniać wedle własnego uznania. Papież Franciszek w czasie spotkania z duchowieństwem Rzymu podkreślił, że prawdziwa troska o ludzi żyjących w związkach niesakramentalnych to o wiele więcej niż pozwolenie na przystępowanie do Komunii. Kierujący Papieską Radą ds. Rodziny abp Vincenzo Paglia zauważa, że postawienie w centrum pierwszego synodu Franciszka właśnie rodziny jest wielkim gestem miłości papieża wobec tej podstawowej komórki społecznej. Nie chodzi jednak tylko o ludzi żyjących w związkach niesakramentalnych.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama