Nowy numer 48/2020 Archiwum

Operacje na budżecie

Dochody w kasie państwa będą o 24 mld zł niższe od założonych. Rząd chce pożyczyć 16 mln i zwiększyć deficyt. Żeby to zrobić, musi zawiesić pierwszy próg ostrożnościowy. Co to znaczy?

Jeśli jeszcze do niedawna rząd mógł mówić, że z finansami państwa jest wszystko w porządku, to od kliku dni nikt już chyba nie ma wątpliwości, że ciężkie czasy nadchodzą. W związku ze zwiększeniem deficytu poszczególne resorty mają uciąć wydatki o 8,5–8,6 mld zł. Takie informacje i plany zmian w finansach państwa przedstawili premier Donald Tusk oraz ministrowie Jacek Rostowski i Janusz Piechociński.

– Stabilne odchylenie miesięcznych dochodów budżetu państwa od poziomów przewidywanych w ustawie budżetowej na rok 2013 zmusiło rząd do nowelizacji ustawy budżetowej – komentuje prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club.

Rządzący nie zamierzają zwlekać ze zmianami. W uzasadnieniu wniosku czytamy, że projekt „nie wymaga skierowania do konsultacji społecznych”. Tymczasem wątpliwości wzbudza rządowa korekta ustawy o finansach publicznych. Zgodnie z zaproponowanymi w projekcie zmianami w latach 2013 i 2014 zawieszone byłoby działanie 50-procentowego progu ostrożnościowego i reguły wydatkowej, według której wydatki mogą rosnąć nie więcej niż inflacja plus jeden procent. Czy mamy się czego obawiać?

Wykręcenie bezpieczników

Próg ostrożnościowy to ustalona, graniczna wartość relacji kwoty państwowego długu publicznego do produktu krajowego brutto. Inaczej mówiąc, to zapisane w ustawie o finansach publicznych procedury, które można nazwać „bezpiecznikami” mającymi chronić przed niekontrolowanym i zbytnim wzrostem zadłużenia. Są to lampki ostrzegawcze, które mają wyhamowywać nadmierne wydatki po stronie rządu.

W Polsce taki system „bezpieczników” tworzą trzy progi ostożnościowe w wysokości 50, 55 i 60 proc., zapisane w uchwalanej przez Sejm ustawie o finansach publicznych. Do tego dochodzi ostatni bastion, czyli zapis konstytucyjny z artykułu 216., mówiący, że „nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto”. Przekroczenie pierwszego progu powoduje, że w kolejnym roku nie można przyjąć budżetu z większym deficytem. Jeśli przekroczony zostanie próg drugi, wtedy kolejny budżet musi być taki, aby zapewnić spadek relacji długu do PKB. A po przekroczeniu trzeciego progu kolejny budżet nie może mieć w ogóle deficytu.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama