Nowy numer 47/2020 Archiwum

Chirurg z bilokacją

Zrobiło się o nim głośno, kiedy uratował życie rodzącej kobiety. Odbierał jej poród w brazylijskiej wiosce, a fizycznie był we Włoszech. Dobiega końca proces beatyfikacyjny rodzonego brata św. Joanny Beretty-Molli.

Wśrodę 18 czerwca 2008 r., siedem lat po śmierci o. Alberto Beretty, diecezja Bergamo otwarła jego proces beatyfikacyjny na poziomie diecezjalnym. „To człowiek, który w sposób heroiczny dał świadectwo miłości Boga do ludzi” – mówił biskup miejsca, Roberto Amadei. Proces nabrał rozpędu i ma się ku końcowi, jak twierdzi żyjące rodzeństwo kapucyna, matka Virginia i ks. Giuseppe Beretta. Tym samym Berettowie mieliby drugą, po św. Joannie, wyniesioną na ołtarze osobę w rodzinie. Na nieznaną dotąd w Polsce opowieść o niezwykłym życiu sługi Bożego Berettowie chętnie się zgadzają. Odwiedziliśmy ich w rodzinnym domu, na wzgórzu San Vigilio, 60 km od Mediolanu. Alberto Beretta jest mało znany, pozostaje w cieniu wyniesionej już na ołtarze swojej siostry. Niektórzy porównują go do św. ojca Pio. Może dlatego, że był i kapucynem, i miał dar bilokacji, a ostatnie 20 lat przeżył w cieniu cierpienia. – To właśnie ojciec Pio doradził mu, by został kapłanem. Kiedy jeszcze studiował medycynę, pojechał do San Giovanni Rotondo, by zasięgnąć u niego rady – wspomina ks. Giuseppe. Już jako mały chłopiec Alberto chciał wyjechać na misje, by tam leczyć ludzi. – Dlatego wybrał medycynę – twierdzi matka Virginia, rodzona siostra Beretty. Alberto faktycznie wyjeżdża na misje do Grajaú w stanie Maranhão w Brazylii. Otwiera tam ambulatorium, buduje szpital. W większości ze środków, jakie przekazuje mu siostra. – Zresztą nasza Giannina została lekarką pod wpływem Alberta – dodają Berettowie. Za każdym razem, kiedy Gianna zachodzi w ciążę, z wdzięczności za dar dziecka wysyła bratu do Brazylii sporą sumę. O kapucynie robi się głośno po dwóch zdarzeniach: kiedy będąc fizycznie w Bergamo, ratuje życie rodzącej kobiety oraz po doznanym przez niego wylewie krwi do mózgu, po którym przez 20 lat jest skazany na milczenie i paraliż.

Jezus jest lekarzem, nie ja

Grajaú to niewielka miejscowość na północy Brazylii, licząca ok. 20 tys. mieszkańców. Alberto Beretta dostaje od brazylijskiego ministerstwa zdrowia specjalne pozwolenie na pracę jako lekarz, pod warunkiem zdania wszystkich egzaminów medycznych od nowa. Włoch wcześniej studiował medycynę w szwajcarskim Fryburgu i teologię w Mediolanie. W Grajaú, gdzie spędzi 33 lata, wznosi szpital św. Franciszka z Asyżu. W specjalnej przybudówce leczy chorych na trąd, opatruje im rany, karmi. Na szpital przeznacza wszystko, co dostaje – oszczędza pieniądze, nie wydając ich nawet na benzynę: chodzi po Brazylii pieszo, pokonując gigantyczne dystanse. Dostaje przydomek brazylijskiego doktora Schweitzera. Za osiągnięcia i determinację medyczną otrzymuje specjalny medal.

„To nie ja jestem prawdziwym lekarzem, ale Pan” – powtarza. W chorym – jak o. Pio – widzi zawsze cierpiącego Chrystusa. – Zdarzyła się raz rzecz niemożliwa z punktu widzenia ludzkiego – mówi ks. Giuseppe. Matka Virginia wyrywa się do opowiadania: – Wszystko dzieje się w Brazylii, w małej wiosce Alto Brasile na północy kraju. Pewna kobieta jest w zaawansowanej ciąży. Tego dnia odeszły jej wody, zaczęła się akcja porodowa, bóle. Przerażony mąż nie wiedział, co robić, w pobliżu nikogo. Pobiegł więc szukać pomocy. Wrócił po krótkim czasie z niczym. Ale w domu zastał nieoczekiwaną scenę: jego żona siedziała na łóżku, trzymając na rękach niemowlaka. „Jak sobie poradziłaś?!” – zapytał. „O. Alberto przyszedł i odebrał poród. Zjawił się w samą porę. Myślałam, że to ty go przysłałeś” – odpowiedziała żona. „Nie!” – odparł mężczyzna. „Ale biegnę, by mu podziękować!”. O. Alberto był od lat znanym i cenionym lekarzem w tej wiosce. Odprawiał tu też Msze św., spowiadał. Kiedy mąż tej kobiety dotarł do klasztoru kapucynów, natychmiast poprosił o widzenie z o. Berettą.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama