Nowy numer 2/2021 Archiwum

Doświadczyć Mocy

Po rekolekcjach z ks. Bashoborą. Dotknęli żywego Kościoła i żywego Boga. Rekolekcje na Stadionie Narodowym to dla tysięcy wiernych dopiero początek poszukiwań.

Msze św. z modlitwą o uzdrowienie

• kościół Wszystkich Świętych, pl. Grzybowski, ostatni piątek miesiąca, godz. 19 (oprócz wakacji) • kościół św. Zygmunta, pl. Konfederacji 55, III niedziela miesiąca, godz. 15 (oprócz wakacji) • kościół św. Andrzeja Boboli, ul. Rakowiecka 61, I środa miesiąca, godz. 19 • kościół św. Stanisława Kostki, ul. Hozjusza 2 II niedziela miesiąca, 14.30 (oprócz wakacji) • kościół św. Franciszka Serafickiego, ul. Zakroczymska 1, ostatnia sobota miesiąca, godz. 19 (oprócz wakacji) • kościół Matki Bożej Anielskiej, ul. Modzelewskiego 98, II niedziela miesiąca, godz. 16 (oprócz wakacji) • kościół św. Kazimierza, ul. Chełmska 21a, II niedziela miesiąca, godz. 16 (oprócz wakacji) • kościół Dzieciątka Jezus, ul. Czarnieckiego 15, w każdy czwartek, godz. 18 • kościół św. Dominika, ul. Dominikańska 2, III niedziela miesiąca, godz. 14 (oprócz wakacji) • kościół Matki Bożej Częstochowskiej, Wołomin, III czwartek miesiąca, godz. 19 (oprócz wakacji)


Wspólnota na Narodowym

Z biskupem pomocniczym diecezji warszawsko-praskiej Markiem Solarczykiem rozmawia Agata Ślusarczyk.

Agata Ślusarczyk: O. John Bashobora wielokrotnie podkreślał, że nikt nie powróci do domu taki sam. Dziesiątki tysięcy ludzi doświadczyło osobiście lub było świadkami Bożej mocy, tajemnicy żywego Kościoła, charyzmatycznej modlitwy. Czym było to spotkanie?

Bp Marek Solarczyk: Po rekolekcjach wierni zasypali mnie e-mailami, SMS-ami i telefonami. Wiele osób dzieliło się najbardziej poruszającymi słowami podczas katechez o. Johna czy homilii, mówiły o ogromnym pokoju w sercu i wewnętrznej radości, ale przede wszystkim wyrażały swoją wielką wdzięczność za doświadczenie piękna wiary przeżywanej we wspólnocie Kościoła. Dziękowały za obecność moją i abp. Henryka Hosera. Ja nazwałbym to spotkanie „wspólnotą Kościoła na Narodowym”, gdzie słowo „narodowy” ostatecznie nie oznacza tylko miejsca, ale poczucie bycia u siebie.

I po takich „niebiańskich” doświadczeniach powrócili do swoich parafii...

Nie bądźmy pesymistyczni. Postawmy tu kropkę. Bo jeśli będą nieśli w sobie głębokie pragnienie, żeby ożywiać swoje wspólnoty parafialne i rzeczywiście będzie w nich moc Boża, to nikt się temu nie oprze. Spotkanie na stadionie dla wielu osób było nie tyle punktem dojścia, ale dopiero punktem wyjścia. W rekolekcjach uczestniczyło także ok. 500 kapłanów, jestem głęboko przekonany, że doświadczenie żywego Kościoła zabrali ze sobą i będą je chronić i walczyć o to w swoich parafiach.

Doświadczać mocy Boga i żywego Kościoła powinniśmy na każdej Mszy św.

Zróbmy wszystko, żeby tak było. O. John wielokrotnie zwracał uwagę, by wierzyć w to, że podczas Mszy św. jesteśmy w obecności żywego Boga. Jeśli zamiast rutyny i obowiązku z taką wiarą, zarówno my, kapłani, jak i świeccy, będziemy uczestniczyć w liturgii, to doświadczymy Jego mocy. Ja wielokrotnie coś takiego przeżywałem na zwykłych, parafialnych Mszach św. Po drugie ważne jest zaangażowanie całej wspólnoty. W naszych parafiach dzieje się to zazwyczaj z okazji wielkich uroczystości, czy np. przyjazdu biskupa. Wtedy okazuje się, że można znaleźć ludzi, a ksiądz nie musi sam wszystkiego robić.

Z poczuciem wspólnoty na Mszy św. kojarzy się przekazywany znak pokoju. To chyba za mało.

Gdyby się na tym zatrzymać, byłaby to socjotechnika. Najważniejszą wspólnotą jest wspólnota Boga z człowiekiem. Spójrzmy na chleb i wino – symbol naszego życia. Chleb to tajemnica cierpienia i trudu, wino – zbawienia, radości i szczęścia. Kiedy dopełnia się Przeistoczenie, Bóg przychodzi do każdego człowieka i mówi: „Ja jestem i chcę cię uzdrawiać, bez względu na to, jaka jest twoja droga. Jeśli Ja będę, wszystko będzie zdrowe”. To było właśnie doświadczenie stadionu. I jeśli z tej perspektywy spojrzymy, odkryjemy, że w tym chlebie, który składa się z tysięcy ziarenek mąki, jest także życie mojego brata i siostry. Otworzymy się na siebie. Poza tym ciągle potrzebujemy pogłębiania naszej wiary.

A co to wydarzenie oznacza dla diecezji?

To było bardzo udane spotkanie, zarówno pod względem organizacyjnym, jak i duchowym. Za wcześnie, by wyciągać wnioski. Ale rzeczywiście pojawia się pytanie: co dalej? Bo skoro się udało, to można to powtórzyć. Jednak jeśli zastanowimy się głębiej, rodzi się inne pytanie: co zrobić, by udało się te doświadczenia ze stadionu przenieść do parafii i wszystkich naszych wspólnot. •

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama