Nowy numer 2/2021 Archiwum

23 głosy szczęścia

Warto czasami zastanowić się, jak by wyglądała liturgia, gdyby nie było w kościele organów. W Parowej wiedzą, jak to jest, dlatego cieszą się z ich powrotu.

Dla takich miejsc jak Łagów czy Parowa możliwość organizowania koncertów, a nawet sam fakt posiadania takiej klasy organów jest już przyczynkiem do wielkiej dumy. Jednak bardzo ważną, o ile nie najistotniejszą sprawą jest fakt przywrócenia tych instrumentów wspólnocie parafialnej.

– Dobre wykorzystanie instrumentów, jak chociażby poprzez festiwal Josepha Schnabla w Nowogrodźcu, pokazuje, że ludzie są głodni obcowania z tzw. kulturą wysoką. Zwłaszcza myślę tu o ludziach z mniejszych miejscowości. Jako studium organistowskie diecezji legnickiej organizujemy czasami recitale czy koncerty. Po kilku latach ktoś przychodzi do studium i opowiada, że zakochał się w organach właśnie po jednym czy drugim takim koncercie. I taka osoba wraca później do parafii i tam wzbogaca liturgię swoją grą. I to jest prawdziwa wygrana i wartość odrestaurowywania takich instrumentów – mówi Marek Fronc, wykładowca legnickiego studium organistowskiego. 


« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama