Nowy numer 49/2020 Archiwum

Egipt ma premiera? Egipcjanie sami nie wiedzą

Egipska telewizja państwowa podała w nocy z soboty na niedzielę, że nie wyłoniono jeszcze kandydata na szefa rządu przejściowego. Wcześniej informowano, że na premiera Egiptu mianowano przywódcę liberalnej opozycji Mohammeda ElBaradeia.

Doniesienia telewizji pojawiły się w następstwie informacji, że drugie co do wielkości ugrupowanie egipskich islamistów - ultrakonserwatywna Partia Nur, początkowo popierająca nakreślony przez wojsko plan prowadzący do nowych wyborów - sprzeciwia się mianowaniu ElBaradeia.

"Nominacja ElBaradeia przeczy planowi, w sprawie którego siły polityczne i narodowe porozumiały się z (dowódcą sił zbrojnych) generałem Abd el-Fattahem es-Sisim" - powiedział dziennikowi "Al-Ahram" wiceprzewodniczący Partii Nur, Ahmed Chalil.

Rzecznik kancelarii prezydenta Adliego Mansura powiedział tymczasem na konferencji prasowej w Kairze, że nie wyznaczono daty nominacji nowego premiera. Ale jego zdaniem ElBaradei to wybór "najbardziej logiczny".

Kandydatura ElBaradeia, byłego szefa oenzetowskiej Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, wzbudza niechęć Bractwa Muzułmańskiego i związanej z nim Partii Wolności i Sprawiedliwości. Sympatycy Bractwa i oddalonego od władzy przez armię prezydenta Mohammeda Mursiego oświadczyli, że dopóty będą protestować na ulicach, dopóki ich przywódca nie zostanie przywrócony na urząd.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama