Nowy numer 48/2020 Archiwum

Ziobro: Chcemy zmienić Polskę od podstaw

Do zmiany konstytucji wezwał w niedzielę lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro podczas konwencji partii w Krakowie. SP proponuje wprowadzenie systemu prezydenckiego, zmianę ordynacji wyborczej, likwidację Senatu i zmniejszenie o połowę liczby posłów.

Według Ziobry mamy w Polsce wiele zgorzknienia, pesymizmu, narastający kryzys i brak wizji, jak z niego wyjść. "My chcemy władzy, nie dla jej blichtru, nie dla synekur, nie dla przywilejów wynikających z urzędniczych posad. My chcemy władzy po to, aby zmienić Polskę od podstaw, by dać Polakom nadzieję, a do tego potrzebna jest zmiana konstytucji" - mówił lider SP.

Solidarna Polska w przedstawionym w niedzielę projekcie "nowej konstytucji" opowiada się za wprowadzeniem systemu prezydenckiego, jak w USA, w którym prezydent przejmie obowiązki premiera. Partia chce też zmiany ordynacji wyborczej na mieszaną - proporcjonalną z okręgami jednomandatowymi, zaprzestania finansowania partii z budżetu państwa, likwidacji Senatu oraz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, zmniejszenia o połowę liczby posłów, likwidacji immunitetu polityków.

SP domaga się zwiększenia roli referendum, które byłoby ogłaszane na wniosek 300 tys. obywateli lub grupy posłów. Zbigniew Ziobro zapowiedział, że jego partia chce też likwidacji Krajowej Rady Sądownictwa i powołania Rady Sprawiedliwości, która będzie dbała o standardy etyczne w zawodach sędziego i prokuratora.

Lider SP podkreślił, że jest gotowy do dyskusji o proponowanych zmianach. Jak powiedział dziennikarzom w "polityce trzeba sobie stawiać ambitne cele, a potem je realizować". "Już dzisiaj niektóre partie deklarują gotowość naszych propozycji zmian konstytucji np. likwidację immunitetu. Trzeba mieć odwagę. Jestem przekonany, że przyjdzie czas, że wprowadzimy wszystkie zmiany, o jakich mówimy, ale krok po kroku" - powiedział mediom Ziobro.

Niedzielna konwencja partii odbyła się pod hasłem "Nowe państwo, nowa konstytucja". Wzięło w niej udział ponad 1,1 tys. osób.

Wiceprezes SP Beata Kempa mówiła, że zmiana konstytucji jest konieczna, by "odblokować polską demokrację". Według posła do PE Jacka Kurskiego "obecny układ rządzący Polską jest fatalny" i trzeba odsunąć od władzy "kartel PO i PiS".

"Kartel dwóch największych partii zawłaszczył polską scenę polityczną i zawłaszczył jej treść programową niczym się ze sobą nie różniąc. Jedni i drudzy ciągną do lewicy. Jedni chwalą Edwarda Gierka i smalą cholewki do SLD, jak ostatnio w Elblągu, Kędzierzynie - Koźlu czy Rudzie Śląskiej" - mówił europoseł.

"Drudzy, jak PO, chwalą Jaruzelskiego zapraszając go do Rady Bezpieczeństwa Narodowego i też smalą cholewki do SLD, widząc w nim przyszłego koalicjanta" - zauważył Kurski. Jak dowodził PO i PiS w roli premiera widzą polityków dawnej Unii Wolności, jedni Tuska, drudzy Glińskiego. Według Kurskiego obie partie nie różnią się też programowo w kwestiach społecznych i w polityce wobec UE.

"Polska jest skolonizowana przez grupy interesów, a konstytucja z 1997 r. to ich legitymacja, to taki swoisty immunitet wszystkich cwaniaków" - mówił z kolei poseł SP Patryk Jaki. Według niego obecna konstytucja sprawia, że państwo jest słabe i można je bezkarnie opluwać, a grupy interesów mogą w nim robić, co chcą.

"Dość kompromisu, dość lawirowania, butem w PRL, butem w postpolitykę, butem w te wszystkie koterie. Najwyższy czas przyjąć nową doktrynę polityczną. Dzisiaj Solidarna Polska stawia nową doktrynę polityczną: +Nowa konstytucja albo śmierć+" - mówił Jaki. "Zabrać władzę korporacjom i oddać ją ludziom" - wzywał.

Gość konwencji, lider ruchu zmieleni.pl Paweł Kukiz ocenił, że bez jednomandatowych okręgów wyborczych "ludzie tej władzy nie zobaczą". "Zmniejszenie o połowę liczby posłów w ogromnej mierze wypacza sens jednomandatowych okręgów wyborczych" - tak Kukiz odniósł się do propozycji Solidarnej Polski.

"Zmiana konstytucji to warunek sine qua non tego, by próbować uratować Polskę" - mówił Kukiz. Podkreślił, że w szczegółach można się różnić, można być w różnych partiach i grupach. "Jedno powinno nas łączyć, że Polska powinna być podmiotem naszych działań, a nie przedmiotem realizacji swoich interesów" - dodał.

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda mówił do działaczy SP, że "władzę każdy rząd sprawuje w imieniu społeczeństwa, a nie przeciwko społeczeństwu". "Pamiętajcie o tym, bo to zgubiło AWS i kolejne partie polityczne" - apelował Duda "Proszę Was, żebyście zawsze widzieli człowieka, obywatela, Polaka. Nie tak jak wczoraj PO, która odgrodziła się szczelnym płotem, zakryła to czarną folią, chyba już żałobną, i obradowała sama dla siebie" - zauważył szef "S".

Posłowie i europosłowie SP uroczyście podpisali się pod najważniejszymi zmianami w konstytucji, które proponują. Niedzielna konwencja - jak zapowiadano wcześniej - miała być "amerykańska w stylu", były spoty i muzyka, ale w finale nie udało się odtworzyć podkładu muzycznego do przeboju "We are the Champions" i zebrani odśpiewali go a cappella. (PAP)

wos/ par/

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama