Nowy numer 47/2020 Archiwum

Licznik niezadowolenia

Wymagane 133,5 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydent Warszawy już dawno zostały przekroczone.

Czarne chmury zebrały się nad prezydent stolicy już dawno. Drastyczna podwyżka cen biletów, cięcia w oświacie, rozrost w administracji, przedłużające się inwestycje i ostatnio – fiasko reformy śmieciowej. Działacze zrzeszeni w Warszawskiej Wspólnocie Samorządowej powiedzieli: dość. Od 23 maja zbierają podpisy pod wnioskiem od referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Do akcji włączyło się wiele środowisk m.in. Ruch Palikota, Solidarna Polska i Stowarzyszenie Republikanie, Stronnictwo Demokratyczne czy niezrzeszony poseł Przemysław Wipler. Swój podpis pod żądaniem referendum złożył także prezes PiS Jarosław Kaczyński. Sojusz Lewicy Demokratycznej choć nie przyłączył się do inicjatywy, przez szefa Leszka Millera zapowiedział, że w referendum będzie głosował za odwołaniem prezydent. Włodarza stolicy broni rzecznik ratusza oraz premier Donald Tusk, który chwali Hannę Gronkiewicz-Waltz za „rozmach inwestycyjny”. – To oskarżenie za to, że się działa – stwierdza Bartosz Milczarczyk, rzecznik. Zamontowany niedawno na frontonie kamienicy przy Chmielnej 9 licznik już dawno przekroczył wymagane do 133,5 tys. podpisów. Więc jest realna szansa, że Hanna Gronkiewicz-Waltz pożegna się z fotelem. Według sondażu TNS OBOP z funkcji prezydent stolicy chciałoby ją odwołać 64 proc. respondentów. Przeciw odwołaniu jest co trzeci mieszkaniec miasta. Według sondażu, w referendum chcą wziąć udział dwie trzecie warszawiaków. Jak na razie swojego oficjalnego kandydata wystawiła Solidarna Polska (Ludwik Dorn) i Ruch Palikota (Andrzej Rozenek). Zaangażowany od początku w akcję burmistrz Ursynowa Piotr Guział nie daje jednoznacznej odpowiedzi w sprawie kandydowania. Na giełdzie nazwisk z ramienia PO pojawiają się m.in. Marcin Święcicki i Małgorzata Kidawa-Błońska. PiS do czasu referendum kandydata ujawniać nie chce, choć pojawiły się sugestie że mógłby być to prof. Piotr Gliński. Jednak odwołanie Hanny Gronkiewicz-Waltz w referendum nie oznacza wcale, że będą zaraz wybory. Zgodnie z prawem premier może powołać w Warszawie komisarza.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama