Nowy numer 49/2020 Archiwum

Fałszywe alarmy bombowe m.in. w szpitalach

Po informacjach dot. podłożenia ładunku wybuchowego, które dotarły do 21 instytucji na terenie kraju, trwa sprawdzenie pirotechniczne; nie ma zagrożenia życia i zdrowia obywateli, alarmy były fałszywe - poinformował we wtorek szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz.

"Wprawdzie trwają jeszcze czynności sprawdzające, ale z informacji napływających do MSW możemy powiedzieć, że nie istnieje zagrożenie życia i zdrowia osób przebywających w tych instytucjach. Alarmy te okazują się fałszywe" - powiedział dziennikarzom Sienkiewicz.

Poinformował, że powołał specjalny zespół, w skład którego wchodzą wszystkie służby podległe i nadzorowane przez ministra spraw wewnętrznych. Zaznaczył też, że kierowany przez niego zespół prowadzi czynności zmierzające do ustalenia sprawców.

"W Polsce zdarza się codziennie jakiś alarm bombowy fałszywy, natomiast skala tych alarmów jest oczywiście nieporównywalnie większa i dlatego powołałem specjalny zespół pod moim kierownictwem" - powiedział Sienkiewicz.

"Dla policji i ABW kwestią priorytetu jest obecnie ustalenie sprawców tej nieprawdopodobnej hucpy" - zapewnił.

Sienkiewicz przypomniał, że sprawcom grozi do ośmiu lat więzienia. "Mam nadzieję, że finał tej historii odbędzie się na sali sądowej; że sąd doceni skalę tego wydarzenia i będzie można liczyć na najwyższy wyrok sądowy" - dodał.

Sienkiewicz nie odpowiadał na pytania dziennikarzy, ale zapowiedział, że jeszcze we wtorek odbędzie się albo kolejne spotkanie z dziennikarzami, albo opublikowany zostanie komunikat MSW.

We wtorek do wielu instytucji w całym kraju m.in. szpitali, prokuratur, urzędów pracy, dotarła mailem anonimowa informacja o podłożeniu ładunku wybuchowego. Niektóre z budynków zostały ewakuowane. Według policji wszystko wskazuje na to, że informacja pochodzi od tej samej grupy osób.

Przeczytaj także:

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama