Nowy numer 3/2021 Archiwum

Od ulotki do działania

Katolicy świeccy w naszej diecezji zgłaszają ciekawe propozycje. Jedną z nich jest akcja „W niedzielę nie kupuję!”.

Niezapomniane myśli i prace

Pouczająca i bogata jest historia początków Akcji Katolickiej, która prężnie rozwijała się w naszej diecezji przed wojną. Przykładem niech będzie parafia Krzynowłoga Wielka. Działały tam struktury Katolickiego Stowarzyszenia Mężów i Katolickiego Stowarzyszenia Kobiet. Były też grupy młodzieżowe, ale mimo wysiłków kolejnych księży wikariuszy po krótkich okresach istnienia szybko rozpadały się. Działalność kół dorosłych na dobre rozwinęła się za czasów księży proboszczów Kaczorowskiego i Skubiszewskiego. Kapitalną rolę odegrał prezes parafialny AK Eugeniusz Kłoczowski, właściciel majątku Bogdany. Z jego inicjatywy powstały dwa koła męskie. Do pierwszego z nich należeli wszyscy robotnicy rolni z Bogdan oraz kilku sąsiednich wsi. Drugie koło składało się w większości z drobnej szlachty oraz członków bractw kościelnych. Stałymi punktami zebrań, które zaczynały się wspólną modlitwą, były czytanie Ewangelii z komentarzem prezesa oraz referat połączony z dyskusją. Podejmowano różne, czasem niełatwe zagadnienia społeczne, gospodarcze, moralne i religijne. Omawiano np. obszerne fragmenty encykliki „Quadragesimo anno” i inne dokumenty kościelne. Uczestnicy spotkań dosyć dokładnie zapoznali się m.in. z nauczaniem Kościoła o kapłaństwie i odpowiedzialności świeckich. Na zebraniach nawiązywano też zwykle do rocznic wydarzeń historycznych, np. powstań narodowych i wielkich bitew, co znajdywało głęboki oddźwięk zwłaszcza wśród drobnej szlachty. Czytano też fragmenty Trylogii i „Pana Tadeusza”. Działały też dwa koła kobiece: demokratyczne w Bogdanach, złożone z żon robotników rolnych, którym zajmowała się Irena Kłoczowska, oraz drobnoszlacheckie w Krzynowłodze, prowadzone przez Jadwigę Rykowską. Na spotkaniach tych kół było więcej modlitwy, a ich tematyka dotyczyła takich zagadnień jak wychowanie małych dzieci, gotowanie, prowadzenie ogródków warzywnych, higiena domowa. Koła te, w przeciwieństwie do kół męskich, nie miały wspólnych spotkań. Powodem tego było poczucie dumy szlachcianek, które nie pozwalało im bratać się z niżej urodzonymi. Co ciekawe, podobne animozje wśród mężczyzn udało się stosunkowo łatwo przezwyciężyć i wspólne spotkania obu ich grup odbywały się regularnie raz w miesiącu. Działalność Akcji Katolickiej została przerwana przez wybuch II wojny światowej. Pamięć o niej przetrwała jednak wśród jej członków, o czym najdobitniej świadczą słowa jednego z nich, który 30 lat później, płacząc, rzucił się na szyję spotkanemu przypadkiem Eugeniuszowi Kłoczowskiemu: „Prezesie nasz kochany. Do śmierci nie zapomnę naszych myśli i prac”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama