Nowy numer 41/2019 Archiwum

Ojciec był poetą katolickim

Z Antonim Miłoszem – synem noblisty Czesława Miłosza o poszukiwaniu, Mszach łacińskich i szacunku.

A jak to było z tłumaczeniem tekstów biblijnych przez Pana ojca? Wyjaśniał, że tylko w oryginale mógł je naprawdę zrozumieć.

Tak mówił. W księgozbiorze ojca były też teksty po grecku i hebrajsku. Stanowiły zaplecze do jego badań historii duchowej ludzkości. To nic dziwnego, że wrócił do źródeł. Nie cenił szczególnie już istniejących starych tłumaczeń Biblii na język polski, uważając je za niewierne, ale też nie dostrzegał zbyt ciekawych przekładów nowoczesnych. Dlatego sam zabrał się za tłumaczenie niektórych tekstów.

Czy to zmieniło jego podejście do wiary, obudziło religijność?

To nie było tak, że kiedy zaczął tłumaczyć Biblię, nagle stał się bardziej religijny. On w gruncie rzeczy zawsze był poetą mistycznym.

Niektóre środowiska zarzucają Pana ojcu bycie bardziej Litwinem niż Polakiem.

To smutne wytykanie, że nie był wyłącznie patriotą polskim. Trzeba wziąć pod uwagę, że urodził się jakby w Wielkim Księstwie Litewskim. Dlaczego więc miałby nie kochać też Litwy? Ale przecież był poetą polskim i pisał po polsku. Patriotyzm różni się od nacjonalizmu. Patriotyzm jest na „tak” wobec własnego narodu, a nacjonalizm na „nie” wobec innych. Żaden nacjonalizm nie jest zdrowy. Jak można współżyć z innymi nacjami, będąc nacjonalistą? To śmieszne zarzuty. Stawiają je ludzie, którzy zapominają, ile milionów ludzi zginęło w XX w. właśnie przez różne nacjonalizmy i nie potrafią się wyrzec tego sposobu myślenia. Ojciec uważał, że musimy współżyć z sąsiadami, stanąć trochę wyżej i pamiętać, że wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Boga. Jeśli nie odrzucimy drobnych, ale też i trudnych, dzielących narody spraw, to nie ma żadnej przyszłości dla ludzi na tej ziemi. Sprytni politycy, aby zdobyć władze, manipulują, przekręcając zdrowy patriotyzm ludzi w paranoje, nacjonalizm i nienawiść. Myślę, że młode pokolenia, które bardziej troszczą się o przyszłość naszych losów na ziemi, powoli odchodzą od tego i nie dadzą się już tak łatwo wkręcić w nacjonalizmy i modne w niektórych środowiskach faszyzmy. Nacjonalistami zostaną wtedy jedynie niereformowalni, starzy ludzie.

Co dla Pana ojca było w życiu najważniejsze?

Zawsze powtarzał cytat z Goethego, że najważniejszy jest „Szacunek, szacunek, szacunek”. Uważał to za zasadę – mieć szacunek do świata i ludzi. To jest podstawowa prawda naszej religii, dlatego warto to przemyśleć.

To ciekawe. Bo wiele osób postrzegało pana Czesława jako człowieka, który czasem ostro, nieprzewidywalnie reagował na ludzi.

Ale to nie znaczy, że nie miał do nich szacunku.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • hub381
    27.06.2013 21:51
    hub381
    Pytam :Dlaczego jak złożono ciało s.p.Czesłwa Miłosza na Skałce,wówczas niepochlebne słowa w stosunku do zmarłego usłyszałem w Radiu M.?
  • tomy
    01.07.2013 09:43
    do hub381

    Być może dlatego, że Jerzy Owsiak deklaruje się jako katolik podobnie jak i moja znajoma wierząca jednocześnie, że Pan Bóg jest tylko kosmitą z wyższej cywilizacji. Mówić można wszystko. Z samego tekstu wynika, że był problem.
    doceń 0
  • M.R.
    18.08.2013 18:35
    O zmarłych należy mówić albo dobrze, albo wcale. Więc lepiej wcale. Jednak ten, zrozumiały panegiryk, wymaga dopowiedzenia. Powiedzmy sobie szczerze, że Czesław Miłosz dłuuugo miał problem z nazwijmy to tak, swoją lewicowością - jeszcze do czasów Wileńskich Żagarów, które były odbierane jako pismo bolszewickie, potem poprosił o azyl jako długoletni ambasador PRL i był delikatnie mówiąc, przyjmowany nieufnie przez środowiska emigracyjne - on dopiero w 1960 r. wyjechał z Francji do USA! W przedwojennej Polsce litwaczył i białorusił, co się sprowadziło w ostateczności do tego, że po 17 września 1939 wrócił z Rumunii na Litwę, gdzie przyjął obywatelstwo litewskie. Dopiero po okupacji sowieckiej Litwy przeniósł się do Generalnej Guberni, choć mieszkając w Warszawie w samym Powstaniu nie wziął udziału (trudno mu to brać za złe, co czynili niektórzy). W latach 1945 - 51 występował jako komunistyczny ambasador, a jego ucieczka - komunisty do siedziby paryskiej Kultury była wielkim skandalem dla emigracji i bardzo zachwiała reputacją Kultury. Część emigracji do końca oskarżała go o bolszewizm. Postrzeganie jego osoby przez emigrację zmieniło się dopiero po przyznaniu mu dzięki nominacji Giedroycia nagrody Nobla za czasów pierwszej Solidarności w 1980 r. Dopiero wtedy zaistniał jako poeta w Polsce, do której wrócił w 1993 r. na stałe. W Ameryce właściwie nigdy nie osiągnął popularności. Określenie jego stosunku do katolicyzmu jako manichejsko - gnostyckiego najlepiej oddaje istotę rzeczy. Tradycyjny polski katolicyzm, tak samo jak i polski patriotyzm, były mu raczej wstrętne i obce, co wielokrotnie podkreślał, także w swojej twórczości. Niewątpliwie pod koniec życia zaczęło mu zależeć na uznaniu jego twórczości jako ortodoksyjnie katolickiej. Wątpliwości pozostały, ale jako że "wielkim poetą był" trafił po śmierci na Skałkę. Do mnie osobiście Miłosz nie przemawia. Jest zbyt chłodny, zbyt odległy, zbyt akademicki i za bardzo zapatrzony w siebie. Opisuje świat nieistniejący, w oderwaniu od rzeczywistości. A jego tłumaczenia Biblii z języków oryginalnych są jak dla mnie po prostu słabe i nie nadają się do codziennej lektury, ot ciekawostki językoznawcze. To już znacznie więcej dały mi tłumaczenia Brandstaettera. To, że ktoś tłumaczy Biblię, jeszcze nie czyni go pisarzem katolickim. Kontrowersje wokół Miłosza nie zmieniają faktu, że należy do panteonu polskich poetów. Nie da się w historii polskiej literatury XX w. pominąć jego twórczości. Czy należy do twórców katolickich - dla mnie nie, ale to rzecz gustu. Nie chodzi o to by kogoś stygmatyzować, czy kontestować, ale trudno przyjmować go do katolickiego panteonu tylko dlatego, że na starość zapragnął w nim być. Metafizyka? Tak, ale czy katolicka? Wątpię. Powszechny nie znaczy każdy.
  • gut
    18.08.2013 21:04

    Wyśmienity tekst. Powinszowania! \^_^/

    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL