Nowy numer 48/2020 Archiwum

GN: Miasto Franciszka

Dzielnica Flores leży daleko od centrum Buenos Aires. Spacerując jej ulicami, co chwila natrafia się na miejsca ważne dla Jorge Mario Bergoglia, który mieszkał tam przez pierwsze 21 lat swego życia.

Spacer taki odbył dziennikarz „Gościa Niedzielnego” w towarzystwie fotoreportera. Owocem ich pobytu w miejscach związanych z dzieciństwem i młodością Papieża jest ciekawy fotoreportaż. Dom, szkoła, kościół i stadion to punkty, w których ogniskowało się życie młodego Jorge Mario. Dzięki spojrzeniu na te miejsca łatwiej zrozumieć sposób w jaki obecny Papież sprawuje swój pontyfikat.

Poza tym w numerze:


Krwawa droga do wolności [Andrzej Grajewski]

Podpisany 1700 lat temu Edykt mediolański dawał chrześcijanom wolność wyznania w Imperium Rzymskim. Męczennicy pierwszych wieków do dzisiaj inspirują i są wzorem do na śladowania. Bez ich wiary i świadectwa Kościół by nie przetrwał. W historii prześladowań wyraźnych jest kilka różnych okresów represji. Początek dał Neron, który w 64 r. rozpoczął prześladowanie chrześcijan, aby odwrócić uwagę opinii publicznej od własnej odpowiedzialności za pożar Rzymu. Najcięższe prześladowania przyszły za Dioklecjana, który miał w planach całkowitą likwidację chrześcijaństwa i chrześcijan. Kolejny cesarz – Konstantyn dokonał historycznego zwrotu w polityce Rzymu.

 

Co za obraz! [Marcin Jakimowicz]

W Rzymie, na Monte Mario w klasztorze sióstr dominikanek, znajduje się ikona będąca matką wszystkich ikon św. Łukasza Stara, podtrzymywana przez rzymskie siostry dominikanki tradycja głosi, że była ona w Jerozolimie otoczona wielką czcią. Nadprzyrodzone piękno zawarte w Świętym Obliczu, na niej uwiecznionym, jest najprawdopodobniejszą przyczyną przekonania idącego od najdawniejszej starożytności chrześcijańskiej, że jest ona acheiropoietos, to znaczy „namalowana nie tylko ludzką ręką”. To właśnie z tą ikoną tradycja wiąże nieprzerwanie dwie modlitwy: znaną już w III wieku „Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko” i napisaną specjalnie przez papieża Grzegorza Wielkiego na czas adoracji tej ikony w okresie wielkanocnym „Regina coeli laetare” – „Królowo nieba, wesel się”.

 

To musi być kicz? [rozmowa z ks. prof. Markiem Lisem]

Z wywiadu przeprowadzonego przez Edwarda Kabiesza dowiedzieć się można jak ksiądz zostaje bywalcem festiwalowym i czy filmowcy chodzą do kościoła. Jego rozmówcą jest ks. prof. Marek Lis, członek Jury Ekumenicznego festiwalu w Cannes. Opowiada w jaki sposób jury dochodzi do konsensusu w przyznawaniu nagród i wyróżnień. Zwraca także uwagę na szerszy kontekst obecności chrześcijańskiej w świecie kultury. - Jeżeli dzisiaj ta kultura jest kulturą mocno laicką, wynika to także w pewnym stopniu z naszej winy. Kultura była chrześcijańska m.in. dlatego, że chrześcijanie ją wspierali i finansowali – zauważa.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama