GN 48/2020 Archiwum

Czym karmią nas media!?

Zastanawiam się, czy to ja zwariowałem, czy to co mnie otacza jest tak przerysowane i sztuczne, że normalny człowiek mający rodzinę może żyć bezpiecznie w obecnych czasach.

Kiedyś lubiłem oglądać telewizję, można było trafić na ciekawe programy rozrywkowo-naukowe, ciekawe teleturnieje, coś dzięki czemu mogłem poczuć, że nie straciłem czasu na bezsensowne gapienie się w kawałek ekranu, bo moja wiedza została poszerzona o wartość dodaną. To było kiedyś, dziś coraz częściej odstawiam telewizję i jej słabej jakości propozycje na dalszy tor, co więcej coraz intensywniej myślę i coraz częściej utwierdzam się w przekonaniu, żeby pozbyć się z domu telewizora. Powodów jest mnóstwo, zresztą sprawa wszelakich mediów wzbudza we mnie mieszane uczucia i chyba odrazę. Telewizja, radio i Internet zwyczajnie są nudne, wszystkie w mniejszym lub większym stopniu „lecą” na tych samych newsach, zmieniając jedynie sformułowania tak aby przystosować opakowanie do zawartości, która niestety nie jest zbyt ciekawa.

Najgorsze jest to, że na każdym kroku w każdym z w/w mediów karmi się szarego „Kowalskiego” zmieloną i pikantnie przyprawioną bezkształtną papką. W międzyczasie, kiedy nie ma informacji o tym, jak jest źle, lub nie leci „rozrywka”, próbuje nam się wmówić, że… i tu lista jest tak długa, że zabrakłoby mi dnia, żeby to wszystko wymienić. Niemniej jednak reklamuje się wszystko do mydła po powidło, zmieniając sposób  myślenia i postrzegania tych wartości które są ważne. Masz problem z seksem, weź tą lub tą pigułkę i już jesteś Casanovą, masz problem z praniem kup ten proszek a będziesz zadowolony, nie możesz zasnąć weź to lub tamto, a może masz problem z higieną intymną, już się nie martw na to też coś się znajdzie. I weź tu człowieku zachowaj zdrowy rozsądek i myśl samodzielnie. Media są odrażające, chcą żebyśmy myśleli w sposób przewidywalny i postępowali zgodnie z „ich” wytycznymi i nakazami, a każde złamanie się i nieuleganie modzie uważane jest za brak dobrego smaku. Radio też zamiast prowadzić ciekawsze, być może autorskie audycje serwuje bezpłciowe programy, słabą muzykę i ciąg reklam.

Jadąc we wtorek samochodem starałem się przez 20 minut znaleźć coś ciekawego w wersji akustycznej i niestety przełączając kolejno kilkanaście stacji, na kilku z nich puszczano ten sam kawałek muzyczny, na kilku starano mi się wmówić, że potrzebuję pigułki na to czy na tamto, a na kilku prowadzono takie dyskusje, że włos mi się jeżył na głowie. Obłęd po prostu. Zastanawiam się, czy to ja zwariowałem, czy to co mnie otacza jest tak przerysowane i sztuczne, że normalny człowiek mający rodzinę może żyć bezpiecznie w obecnych czasach. Internet to już skarbnica „głupot” i wszelakiej maści tandety. Każdy portal informacyjny bazuje na tym samym, na dodatek jakość pisanych tam newsów jest delikatnie mówiąc żenująca. I jak tu żyć?

Mam prośbę do wszystkich którzy przeczytają ten list. Postarajcie się któregoś dnia poświęcić trochę czasu i spróbować dostrzec to, o czym napisałem i podzielcie się swoimi opiniami, bo nie wiem czy z moją psychiką jest coś nie tak, czy po prostu świat staje na głowie od kilku lat.

Patryk Mazurkiewicz

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama