Nowy numer 49/2020 Archiwum

Gdyby nie Boża pomoc, nie dałabym rady

Obecność Boga widzę w swoim życiu każdego dnia, ale postanowiłam podzielić się z Wami dwoma wydarzeniami, za które jestem Panu Bogu szczególnie wdzięczna.

Jestem mamą dwóch dziewczynek. Pierwszy poród przebiegł bez zarzutu i tego samego spodziewałam się przy drugim dziecku. Jednak niekoniecznie tak miało być. Rodziłam kilka długich godzin, miałam skurcze, rozwarcie, jednak nie mogłam wyprzeć dziecka. Położne obecne przy porodzie wręcz krzyczały na mnie, żebym się skupiła, mocno parła, bo to drugi poród, dziecko jest dużo mniejsze, więc z łatwością powinno przyjść na świat.

Brakowało mi już sił, leżałam i modliłam się o Bożą pomoc. W pewnym momencie, gdy pojawiła się główka dziecka, okazało się, że jest dwukrotnie owinięte pępowiną. Położna krzyknęła: „O rany, dzwońcie na górę, robimy cięcie!”. Ja byłam przerażona. Mimo zmęczenia miałam świadomość, że dalsze zwlekanie może być tragiczne w skutkach. Prosiłam Boga, żeby dał mi jeszcze trochę sił i żeby dziecko urodziło się zdrowe. Zanim zebrał się personel, aby zabrać mnie na blok operacyjny, cudem zaparłam się i wypchnęłam córkę. Gdy ją zobaczyłam, cała owinięta była pępowina, nie płakała. Zapytałam, czy żyje. Mała po chwili zaczęła płakać, lekarze zbadali ja i dali jej 10 pkt., a ja płakałam z radości. Dziś ma 14 m-cy i zdrowo rośnie. Wiem na pewno, że gdyby nie Boża pomoc, sama nie dałabym rady.

Dzieci są dla mnie ogromnym szczęściem i codziennie dziękuje za nie Bogu, dlatego też z ogromnym smutkiem przyjęłam informację, że moja siostra jest bezpłodna. Diagnozę tę potwierdziło kilku lekarzy. Dawali jej nadzieje na macierzyństwo jednak po długim hormonalnym leczeniu. Całą rodziną modliliśmy się za nią, ponieważ bardzo się załamała. Codziennie moja 3-letnia córeczka przy wieczornym paciorku modliła się o dzidziusia dla cioci. Po kilku miesiącach moja siostra bez żadnego leczenia, bez terapii hormonalnej, zaszła w ciążę. Sama też zaufała i zawierzyła się Bogu. Teraz jest w 6. miesiącu, ciąża przebiega bez zarzutu, wiemy, że z Bożą pomocą wkrótce zostanie szczęśliwą mamą.

Bardzo gorąco polecam Wszystkim odmawianie „Tajemnicy szczęścia: Jest to piętnaście modlitw św. Brygidy, za odmawianie których nasz Zbawiciel daje nam wspaniałe obietnice. Ja odmawiam już drugi rok.

Ania, 31 lat

« 1 »
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama