GN 47/2020 Archiwum

Nikt nie zasługuje, aby wejść do nieba

Dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości... Iz 61,11

Nikt z nas nie jest sprawiedliwy. Pomimo naszych starań oraz samozadowolenia co poniektórych prawda jest taka, że „wszyscy zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej” – jak mówi List do Rzymian. Nikt więc nie zasługuje, aby wejść do nieba. Na szczęście Bóg znalazł rozwiązanie tej sytuacji. Jezus, jako jedyny bezgrzeszny człowiek, odebrał na krzyżu karę, która była przewidziana dla nas. Od tego momentu możemy skorzystać z wysłużonego przez Jezusa usprawiedliwienia, o ile oczywiście chcemy. Tak więc słusznie zauważa psalmista, że Bóg okrywa nas sprawiedliwością jak płaszczem, bo nie jest to sprawiedliwość wynikająca z nas samych, z naszego bezgrzesznego życia, ale sprawiedliwość darowana nam przez Boga, którą Bóg może okryć nas jak płaszczem, gdy poprosimy Go o przebaczenie naszych grzechów. W tym „płaszczu sprawiedliwości” Bóg patrzy na nas jak na sprawiedliwych, dlatego są to równocześnie „szaty zbawienia”, szaty, w których mamy możliwość wejścia do nieba. Stąd jeszcze jeden wniosek: nigdy nie możemy czuć się lepsi od innych – wszyscy potrzebujemy Bożego płaszcza.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama