Nowy numer 09/2024 Archiwum

Droga do seminarium

Powołani. Młodzi ludzie, którzy rok temu zdawali maturę, właśnie kończą rok wszechstronnej formacji, czekając na następców.

Wyższe Seminarium Duchowne przy ul. Piłsudskiego 6. Kwitnie wielki kasztan w kamiennym zakolu przed Domem Alumna. Przypomina się czas matur, które właśnie trwają w mieszczącym się obok I LO. Krzysiek Pach i Krzysiek Fejkiel zdawali maturę rok temu. Już wtedy myśleli o przyjściu do seminarium. Wybrali tarnowskie, bo rodzime, swojskie. – Informacji o nim szukałem w internecie, ale najlepszym źródłem byli księża Paweł Król i Leszek Wąchała. To oni pomogli wybrać, bo ich obserwowałem, patrzyłem, jak pracują z młodymi, jak się modlą. Mają różne charaktery i to też pomogło się zdecydować, bo okazuje się, że Pan Bóg nie chce jednakowych – mówi Krzysiek Pach. Jego rówieśnik, też Krzysztof, przeżywał rok temu trudną sytuację. – Zmarła moja mama, ale jakoś odkryłem wtedy Chrystusa i to że On działa w moim życiu. Pewnie stało się to też za sprawą ks. Łukasza Matyki, który w tamte dni pocieszał dobrym słowem, współczuciem, radą. Myślę, że to też pomogło wybrać drogę do seminarium. „Za” były słowa: „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii”, przeciw moje niedoskonałości, jednak „za” okazało się silniejsze od „przeciw” – opowiada Krzysiek Fejkiel.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy